Adam Łanoszka zdementował: Wisła Kraków nie jest na sprzedaż, Królewski pozostaje prezesem
Czy Wisła Kraków zmieni właściciela? Plotki o sprzedaży klubu pojawiały się od pewnego czasu, zwłaszcza w kontekście zainteresowania Wojciecha Kwietnia. Jednak mniejszościowy udziałowiec, Adam Łanoszka, rozwiał wszelkie wątpliwości, jasno deklarując, że Wisła nie jest na sprzedaż, a Jarosław Królewski pozostaje prezesem. To ważny sygnał dla kibiców i władz klubu, który zmierza po awans do PKO Ekstraklasy z przewagą sześciu punktów nad Śląskiem Wrocław.
Wisła Kraków jest w znakomitej sytuacji, pewnie zmierzając do awansu do PKO Ekstraklasy. Z sześciopunktową przewagą nad Śląskiem Wrocław, trudno wyobrazić sobie, by coś mogło pójść nie tak. Wobec tego naturalne jest, że zarówno władze klubu, jak i kibice, zaczynają myśleć o przyszłości w najwyższej lidze. Jednym z kluczowych tematów są wzmocnienia zespołu, ale nie mniej ważne pozostają kwestie właścicielskie.
W ostatnich tygodniach pojawiły się spekulacje o potencjalnej sprzedaży części akcji klubu, a także zainteresowaniu ze strony Wojciecha Kwietnia, który jednak obecnie skupia się na projekcie Wieczystej Kraków. Takie informacje budziły emocje w środowisku piłkarskim i wśród fanów Białej Gwiazdy.
Jednak w niedzielę, podczas meczu z Ruchem Chorzów, Adam Łanoszka, mniejszościowy udziałowiec Wisły, jasno zdementował te doniesienia. Na platformie X (dawniej Twitter) napisał: „Dementuję. Wisła Kraków nie jest na sprzedaż, a Jarosław Królewski nadal będzie jej prezesem w Ekstraklasie”. To potwierdzenie daje klarowność sytuacji i stabilność w zarządzaniu klubem.
Decyzja ta jest istotna nie tylko dla samego zespołu, ale także dla kibiców, którzy mogą z większym spokojem patrzeć na kolejne rozgrywki. Pewność, że obecne władze pozostaną na swoich stanowiskach, może pomóc w budowie drużyny i realizacji celów sportowych.