Jeremy Sochan pominięty w kadrze Polski. Dyrektor wyjaśnia powód – StolicaSportu.pl

Sochan pominięty w powołaniach do reprezentacji Polski – jest powód

Jeremy Sochan
fot. New York Knicks
Domyślna grafika
Jordi
10 czerwca 2026 21:52
2 minuty czytania

Informacja o braku Jeremy'ego Sochana na liście powołanych do reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata mocno zwraca uwagę kibiców. Dyrektor sportowy kadry, Łukasz Koszarek, jasno tłumaczy brak zawodnika — determinują go zobowiązania Sochana w NBA, gdzie właśnie walczy o najwyższą stawkę. Optymizmem napawa jednak sytuacja biało-czerwonych, którzy są już niemal pewni awansu.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Brak nazwiska Jeremy’ego Sochana wśród powołanych przez Igora Milicicia na zbliżające się mecze eliminacji mistrzostw świata nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Polak przeżywa gorący okres w NBA, gdzie jego New York Knicks rywalizują w finałowej serii o mistrzostwo, obecnie prowadząc 2:1 w rywalizacji do czterech zwycięstw. Kolejne, kluczowe spotkanie tej serii wypada już dzisiejszej nocy.

W tym samym czasie Biało-Czerwoni szykują się do rozstrzygających spotkań w eliminacjach do MŚ. Na początku lipca Polacy zmierzą się z Austrią (3 lipca), a kilka dni później z Holandią (6 lipca).

Jak podaje Interia, obecność Sochana w składzie była od początku praktycznie wykluczona. Potwierdza to szef sportowy kadry, Łukasz Koszarek: "Oczywiście, że nie zadecydowały tu względy sportowe. Przecież wszyscy doskonale znamy klasę Jeremiego i wiemy, jak świetnym, nietuzinkowym koszykarzem jest. W tym momencie w jego życiu dzieje się bardzo dużo. My zaczynamy zgrupowanie już za niecałe dwa tygodnie, a Jeremy ma teraz na głowie niezwykle ważne sprawy w NBA: wielki finał, który bez dwóch zdań jest dla niego niesamowitym przeżyciem".

Na ten moment Sochan pełni w Nowym Jorku rolę rezerwowego. Jego przyszłość w NBA nadal nie jest w stu procentach klarowna, lecz o regularnej grze w Knicks na tę chwilę nie może mówić.

Drużyna Milicicia nie ma większych powodów do obaw, jeśli chodzi o kontynuację marszu w eliminacjach. Po czterech spotkaniach Polska jest liderem grupy F i jest praktycznie pewna kolejnej rundy kwalifikacji do światowego czempionatu.

Źródło: Interia.pl

Wybrane dla Ciebie