Ziółkowski może odejść z Romy
Roma zakończyła sezon z jedną z najlepszych defensyw w Serie A, co docenił trener Gian Piero Gasperini. Mimo plotek o odejściu Nadickiego, szkoleniowiec chce go zatrzymać i rozwijać defensywny fundament zespołu. Tymczasem wśród zawodników możliwych do sprzedaży wymienia się Ghilardiego i Ziółkowskiego, których transfery mogą przynieść potrzebne zyski klubu przed końcem czerwca.
W minionym sezonie Roma wyróżniała się jedną z najlepszych defensyw wśród pięciu najsilniejszych lig Europy, a kluczową rolę w tym sukcesie odegrał trener Gian Piero Gasperini. Zespół imponował nie tylko skutecznością w obronie, ale też ofensywnym wsparciem ze strony defensorów. Co ciekawe, środkowi obrońcy Romy zdobyli aż 10 goli w Serie A, co podkreśla ich istotną podwójną rolę na boisku.
Gasperini jasno zaznaczył, że chce utrzymać solidny blok defensywny, który przez większość sezonu stanowił fundament zespołu. Wśród czterech filarów obrony Włoch jest bramkarz Svilar, który jest nie do ruszenia, oraz obrońcy Mancini i Hermoso, których kontrakty zostały już zabezpieczone. Najwięcej spekulacji budzi sytuacja Ndicki, młodego środkowego obrońcy urodzonego w 1999 roku, który wzbudza zainteresowanie zagranicznych klubów i wydaje się najbardziej zagrożony odejściem z Romy.
Jednak to właśnie na niego stawia Gasperini, widząc w nim kluczową postać defensywy do dalszego rozwoju. Trener nie chce rezygnować z tego filaru, który dał drużynie solidność w tyłach i jednocześnie potrafił wspomagać atak. Zamiast tego bardziej prawdopodobne wydaje się, że klub zdecyduje się na sprzedaż Ghilardiego oraz Ziółkowskiego, co pozwoli wygenerować niezbędne zyski transferowe przed końcem czerwca.