Widzew Łódź rusza po gwiazdę Radomiaka. Transfer nawet za 2,5 mln euro – StolicaSportu.pl

Widzew Łódź stawia wszystko na jedną kartę. Chce gwiazdę Radomiaka

Capita Capemba
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Maciek
8 grudnia 2025 15:33
2 minuty czytania

Szefowie Widzewa Łódź nie zamierzają zwalniać tempa. Okazuje się, że na jego radarze znalazł się Capita z Radomiaka Radom.

Serca fanów Widzewa ponownie zaczynają bić szybciej. Klub, który latem już pokazał, że potrafi sięgnąć po medialne nazwiska i zaskakiwać wysokością transferów, planuje kolejną bombę na rynku. W poprzednim okienku do Łodzi trafili między innymi Mariusz Fornalczyk czy Andi Zeqiri, ale efekty sportowe nie przerosły oczekiwań – wyniki zespołu wciąż nie pozwalają marzyć o czołówce tabeli.

Jak wynika z doniesień z Kanału Sportowego, na liście życzeń znalazła się prawdziwa gwiazda Radomiaka RadomCapita, który w tym sezonie strzelił 5 goli w Ekstraklasie. Co ciekawe, jeszcze niedawno o zawodnika zabiegała Legia Warszawa, a dziś poważnym graczem na rynku transferowym staje się Widzew.

O ile sam cel transferowy robi wrażenie, to kwota, jaką musiałby wyłożyć łódzki klub, dosłownie wbija w fotel. Radomiak oczekuje aż 2,5 mln euro i nie wygląda na to, by miał zamiar zbić cenę. Właściciel Widzewa, Robert Dobrzycki, nie tylko nie zniechęca się wysokimi kosztami, ale według doniesień branżowych jest gotów sięgnąć głębiej do portfela niż kiedykolwiek dotąd. W kuluarach słychać nawet, że rekord transferowy Ekstraklasy – 3 mln euro – może zostać przebity w najbliższych miesiącach.

Ambicje łodzian są duże – mimo problemów z regularną formą, drużyna nie zamierza odpuszczać walki o czołowe lokaty, a ćwierćfinał Pucharu Polski rozbudza wyobraźnię kibiców jeszcze bardziej. Pierwsze zimowe wzmocnienie podobno jest już o krok od sfinalizowania, ale niemal pewne jest, że to nie koniec ofensywy transferowej Widzewa.

Co istotne, nie jest to pierwszy raz, gdy Widzew poluje na piłkarza o takim profilu. Wcześniej głośno mówiło się o chęci sprowadzenia Kamila Grosickiego, więc preferencje drużyny wydają się jasne – szukają dynamicznego skrzydłowego z konkretnymi liczbami pod bramką przeciwnika.

W programie „Kanału Sportowego” padła sugestia, że „żeby wyciągnąć Capitę z Radomiaka, Widzew będzie musiał położyć na stole nawet 2,5 mln euro”.
Źródła: Goal.pl, Kanał Sportowy, Weszło

Wybrane dla Ciebie