Real Madryt stawia na zmiany w bramce – Diogo Costa możliwym następcą Courtois – StolicaSportu.pl

Real Madryt szykuje zmianę w bramce?

Thibaut Courtois Mistrzostwa świata 2018
fot. Kiriłł Benediktow, CC BY-SA 3.0 GFDL, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
19 czerwca 2026 22:00
2 minuty czytania

Władze Realu Madryt już teraz snują plany na przyszłość i obserwują nazwiska, które potencjalnie mogłyby zastąpić Thibauta Courtoisa. Choć Belg właśnie przedłużył kontrakt – a w bramce Królewskich czuje się pewnie – Florentino Perez rozgląda się za nowym numerem jeden. Najgłośniej mówi się o Diogo Coście z FC Porto, a wśród kandydatów wymienia się również Gregora Kobela czy Mike’a Pendersa. Ta strategia Królewskich jasno pokazuje, że transferowa machina w Madrycie nawet na chwilę nie przestaje pracować…

Real Madryt już myśli o przyszłości swojej bramki, mimo że Thibaut Courtois nieprzerwanie od 2018 roku jest kluczowym piłkarzem między słupkami. Belg, kupiony z Chelsea za 35 milionów euro, od razu wywalczył sobie stalową pozycję i rozegrał dla Królewskich aż 333 spotkania. Warto dodać, że wcześniej bronił barw Atletico, a jego finał Ligi Mistrzów w sezonie 2013/14 przeciwko Los Blancos to historia, o której kibice w Madrycie pamiętają do dziś.

Mimo zaufania, jakim darzy go klub, w powietrzu wyczuwa się niepewność dotycząca dłuższej przyszłości Belga. Dopiero co przedłużono z nim kontrakt – ale zaledwie na jeden sezon, co Courtois odebrał spokojnie, tłumacząc, że takie rozwiązania są w Madrycie codziennością. Jednocześnie sam przyznał, że „pomału nadchodzi czas, gdy Real powinien rozejrzeć się za jego następcą”.

Jak informuje serwis Fichajes, lista kandydatów do obsadzenia madryckiej bramki wygląda naprawdę imponująco. Najwyżej widnieje Diogo Costa – Portugalczyk od dłuższego czasu wzbudza zainteresowanie europejskich gigantów, ale jak dotąd wciąż reprezentuje barwy FC Porto. Madryt kusi jednak nie tylko jego – pod lupą działaczy znaleźli się także Bart Verbruggen, Robin Risser, Mike Penders czy inny głośny bramkarz, Gregor Kobel z Borussii Dortmund.

Na razie jednak żaden z nich nie zastąpi Courtoisa – w nowym sezonie Belg ma pozostać niekwestionowanym numerem jeden. Wszystko zmienić się może już za rok, gdyż to wtedy Królewscy mają sięgnąć po nowego golkipera, powoli wdrażając następcę na legendarnym Santiago Bernabeu.

Źródło: Fichajes

Wybrane dla Ciebie