PSG obserwuje piłkarza Nantes. FC Barcelona także w grze
Już na początku sezonu Ligue 1 nazwisko Tylela Tatiego rozgrzewa kibiców i działaczy czołowych klubów Europy. Siedemnastolatek z FC Nantes pokazał się z naprawdę mocnej strony na boisku — do tego stopnia, że PSG oraz FC Barcelona zaczynają o niego zabiegać.
Tylel Tati, bo o nim mowa, to dopiero 17-latek, a już wywołuje spore zamieszanie na rynku transferowym. O ile jeszcze niedawno był po prostu jednym z młodych talentów FC Nantes, tak teraz zaczyna się o niego poważnie bić europejska czołówka – i to w tempie, którego nikt się nie spodziewał.
W ostatnich tygodniach obrońca Nantes wchodził na boisko coraz częściej jako podstawowy zawodnik, a jego gra nie daje złudzeń – to chłopak z ogromnym potencjałem. O Tatile media mówią już, że „imponuje opanowaniem, czytaniem gry i spokojem z piłką przy nodze”.
Zainteresowanie Paris Saint-Germain to żadna niespodzianka – paryżanie słyną z wypatrywania najzdolniejszych młodych Francuzów. Najnowsze sygnały? Według Sport, PSG rozważa Tatiego jako przyszłą alternatywę dla Williana Pacho. Dodatkowego smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Lucas Beraldo, dotychczasowy rezerwowy, coraz rzadziej przekonuje trenerów i szefów klubu.
A to wcale nie koniec. Do gry o Tatiego włącza się także FC Barcelona. Hiszpański gigant widzi w młodym Francuzie potencjał, który może w przyszłości wzmocnić defensywę „Blaugrany”. Sygnał, że oba kluby bacznie przyglądają się obrońcy Nantes, to jasny dowód na jego rosnącą renomę. Co ciekawe, Tati związany jest z „Kanarkami” kontraktem aż do 2028 roku – i to może mocno podbić jego wartość.