Polski bramkarz był bliski Lecha Poznań
Rafał Strączek, bramkarz GKS-u Katowice, potwierdził, że był bardzo bliski przejścia do Lecha Poznań. Zainteresowanie Kolejorza było poważne, szczególnie wobec niepewnej sytuacji Bartosza Mrozka.
Rafał Strączek niemal zamienił GKS Katowice na Lecha Poznań, ale ostatecznie postawił na pozostanie w obecnym klubie, podpisując kontrakt do 2029 roku. W ostatnich tygodniach pojawiły się silne sygnały, że to właśnie Kolejorz będzie jego nowym pracodawcą, zwłaszcza że przyszłość Bartosza Mrozka w Lechu stała pod znakiem zapytania. Jednak GKS zdołał przekonać bramkarza wizją projektu i jasno wyraził determinację, by zatrzymać swojego golkipera.
GKS Katowice trzyma się mocno, Strączek z nowym kontraktem
Zespół z Katowic ostatnio pokazuje solidną formę. Mimo odpadnięcia z Pucharu Polski po zaciętym półfinale z Rakowem Częstochowa, GKS punktuje wysoko w rundzie wiosennej i wciąż liczy się w walce o czołowe lokaty.
W tym kontekście podpisanie przez Strączka nowej umowy do połowy 2029 roku to ważny sygnał dla całego klubu. Bramkarz sam przyznał, że temat transferu do Lecha był „mocno zaawansowany”, ale ostatecznie wybrał pozostanie w Katowicach, bo GKS pokazał mu mocną determinację i ciekawą wizję na przyszłość.
„Temat Lecha był mocno zaawansowany. Gieksa pokazała mi mocną determinację i wizję pozostania w ich projekcie co mnie przekonało ” – napisał Strączek na portalu X.
W ostatnich dniach dziennikarz Dawid Dobrasz z Meczyki.pl sugerował, że Strączek latem może opuścić GKS, ale sytuacja zmieniła się dynamicznie. GKS Katowice nie tylko zatrzymał swojego golkipera, ale i umocnił swoją pozycję w lidze, co dodatkowo podbudowało zaufanie zawodnika.