Mattia De Sciglio oblał testy medyczne w Czechach
W piłkarskim świecie rzadko słyszy się o takich niespodziankach – Mattia De Sciglio, były zawodnik Juventusu, miał trafić z Serie A do środka tabeli czeskiej ekstraklasy. Sprawę pilotował sam Pavel Nedved, legenda czeskiego futbolu. Jednak wszystko rozbiło się o wyniki badań medycznych, które uniemożliwiły finalizację sensacyjnego transferu do Hradca Králové. Wieść potwierdził Nicolò Schira.
Mattia De Sciglio był o włos od zaskakującego transferu do Hradca Králové, który na czeski grunt próbował ściągnąć doświadczonego, trzykrotnego mistrza Włoch. Realizacji tej transakcji osobiście doglądał Pavel Nedved – były as Juventusu, a dziś współwłaściciel klubu z Czech.
Pomysł pojawił się niespodziewanie w medialnych doniesieniach, ponieważ włoski defensor z bogatą przeszłością w Serie A, miał zostać nową twarzą zespołu ze środka tabeli czeskiej ekstraklasy. Niedved był głównym architektem całej operacji – to on odpowiadał przecież za transfer De Sciglio do Turynu w 2017 roku, gdy zawodnik zamieniał AC Milan na Juve. Tam jednak defensor nie podbił serc kibiców ani nie stał się filarem zespołu, ale swoje trofea zebrał – na koncie ma trzy tytuły mistrza Włoch.
Teraz, kilka lat później, mieli znów przeciąć się na piłkarskich drogach. Jednak, jak podał Nicolò Schira, wszystkie plany pokrzyżowały wyniki badań. Nie różnice kontraktowe czy warunki finansowe stanęły na przeszkodzie, lecz właśnie testy medyczne okazały się barierą nie do przejścia.
Historia De Sciglio była w ostatnim czasie naznaczona licznymi problemami zdrowotnymi. Ostatni raz pojawił się na murawie w kwietniu 2025 roku w barwach Empoli, gdy jego zespół przegrał w półfinale pucharu z Bologną. Nic więc dziwnego, że wymagania medyczne postawione przez czeski klub okazały się za wysokie. Tym samym transfer, który zaskoczył włoskie i czeskie media, nie dojdzie do skutku.