Lech Poznań nie wykupi Andreewa. Lis głównym celem Kolejorza – StolicaSportu.pl

Lech Poznań rozstał się z Andreewem. Lis na horyzoncie Kolejorza

Plamen Andreev Płamen AndreJew
fot. Biser Todorov (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
5 czerwca 2026 14:14
3 minuty czytania

Lech Poznań zamierza wzmocnić rywalizację między słupkami, ale nie z Płamenem Andreewem. Według doniesień Dawida Dobrasza, bułgarski bramkarz nie zostanie wykupiony, mimo zapisów w umowie. Jednocześnie Kolejorz stawia wszystko na jedną kartę i prowadzi negocjacje w sprawie Mateusza Lisa. Władze klubu muszą sięgnąć głębiej do kieszeni, jeśli chcą pozyskać golkipera, który błyszczał w Turcji. Sprawa budzi spore emocje wśród kibiców, bo właśnie taka zmiana może przesądzić o sile drużyny w walce o Ligę Mistrzów.

Lech Poznań postanowił mocno zamieszać w kwestii obsady bramki. Klub, który jeszcze niedawno świętował mistrzostwo Polski, chce teraz trafić do Ligi Mistrzów, ale to wymaga poważnych wzmocnień – szczególnie między słupkami. O tym, kto odejdzie, a kto może przyjść do Kolejorza, wprost mówił Dawid Dobrasz na antenie „Meczyki”.

Sytuacja Płamena Andreewa, wypożyczonego zimą bramkarza, wygląda już na przesądzoną. Mimo że w umowie znalazł się zapis umożliwiający wykup, źródła przekonują, że nie zostanie on wykorzystany – Andreew rozegrał tylko jedno spotkanie wiosną, a trener Niels Frederiksen nie odważył się na rewolucję w bramce. Bartosz Mrozek także nie dawał argumentów, by porzucić na niego postawę, więc Bułgar z Poznania najpewniej odejdzie bez żalu obu stron.

Według Dobrasza, decyzja o niewykupieniu Andreewa ma podłoże strategiczne. Lech nie chce po prostu łatać dziur, tylko zbudować kadrę, która będzie miała szansę na nowy sukces w Europie. Dlatego w centrum zainteresowania znalazł się Mateusz Lis. Reprezentant Polski po świetnym sezonie w Turcji jest kuszony powrotem do PKO Ekstraklasy. Na przeszkodzie może jednak stanąć cena – tureckie Goztepe oczekuje za swojego golkipera ok. dwóch milionów euro. Kolejorz zdążył już przedstawić ofertę na połowę tej kwoty, lecz to zdecydowanie za mało dla obecnego pracodawcy Lisa.

„Lech walczy o Lisa, ale sprawa transferu nie jest łatwa. Sam piłkarz jest podobno zainteresowany, więc w Poznaniu wciąż liczą na przełamanie negocjacyjnego impasu” – relacjonował Dobrasz na kanale Meczyki.

Cała sytuacja nie pozostawia złudzeń: dla Lecha Poznań priorytetem na najbliższe tygodnie będzie zamknięcie rozmów z bramkarzem, który podniesie poziom drużyny w rywalizacji o Ligę Mistrzów. W każdym razie, kibice Kolejorza mogą spodziewać się kolejnych zaskakuących decyzji ze strony klubowych władz tego lata.

Źródło: Meczyki

Wybrane dla Ciebie