Arsenal chce Tonalego. Tottenham może zostać wyprzedzony w wyścigu o gwiazdę
Sandro Tonali, jeden z najgorętszych pomocników na rynku transferowym, znajduje się w centrum zainteresowania kilku potęg Premier League. Choć pomocnik uzgodnił już warunki kontraktu z Tottenhamem, Arsenal wszedł do gry, nawiązując rozmowy z Newcastle.
Sandro Tonali to nazwisko, które w ostatnich dniach elektryzuje angielskie media. Pomocnik, który niedawno trafił do Newcastle za 60 milionów euro, teraz może przejść do innego angielskiego giganta – ale niekoniecznie tego, z którym już uzgodnił warunki. Mowa o Tottenhamie, z którym Tonali ma indywidualną umowę gwarantującą ponad 275 tysięcy funtów tygodniowo. Jednak sam klub Newcastle nie zamierza sprzedać zawodnika tanio i odrzucił ofertę Tottenhamu opiewającą na 80 milionów funtów (około 92 miliony euro).
W grę znów wszedł Arsenal, który rozpoczął wstępne rozmowy z Newcastle. Londyńczycy rozważają sprowadzenie Tonalego lub Bruno Guimaraesa, ale planują zakontraktować tylko jednego z nich. Ta decyzja sprawia, że rywalizacja o pomocnika reprezentacji Włoch nabiera rumieńców. Oprócz Tottenhamu i Arsenalu, sytuację bacznie obserwują także Manchester City i Manchester United, które wcześniej łączono z piłkarzem.
Wszystko wskazuje na to, że Newcastle stawia wysoko poprzeczkę i oczekuje kwoty przekraczającej 100 milionów euro. To nie tylko rekordowe wyzwanie dla klubów, ale i świetna wiadomość dla Milanu, który przy sprzedaży Tonalego do Newcastle zabezpieczył sobie 10% od kolejnego transferu. Jeśli licytacja rozkręci się na dobre, mediolańczycy mogą zgarnąć około 11-12 milionów euro dodatkowej gotówki.