Dalmat krytycznie o pracy Chivu w Interze: "Dobrze, ale bez fajerwerków"
Zatrudnienie Cristiana Chivu jako trenera Interu Mediolan od początku wzbudzało ciekawość, ale i niepokój. Stephane Dalmat, były pomocnik tego klubu, nie owija w bawełnę — nowy trener na razie radzi sobie poprawnie, lecz daleko mu do rewolucji.
Stephane Dalmat, były pomocnik Interu Mediolan, nie ma wątpliwości, że Cristian Chivu dopiero uczy się rzemiosła na ławce trenerskiej przy San Siro. Dalmat przyznał w rozmowie cytowanej przez FCInterNews, że nowy trener Nerazzurrich "robi dobrą robotę, ale nie jest ona nadzwyczajna".
Rumun objął Inter w czerwcu po niespodziewanym odejściu Simone Inzaghiego do Al-Hilal. Klub potrzebował wtedy natychmiastowej reakcji — nad głową wisiał przecież start w Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA 2025. Początkowo stery miał objąć Cesc Fabregas, szkoleniowiec Como, ale Hiszpan zdecydował się zostać na swoim stanowisku, więc Inter ostatecznie sięgnął po Chivu, mającego na koncie zaledwie trzynaście spotkań w roli trenera Serie A. Mimo braku potężnego doświadczenia, pierwsze miesiące przyniosły całkiem obiecujące rezultaty.
Dalmat jednak studzi entuzjazm: jego zdaniem zespół prezentuje się solidnie, ale „wciąż nie odnaleziono stylu gry Chivu”. Dla Francuza kluczowy problem tkwi w jakości piłkarskiej – uważa, że oczekiwania są wyższe niż realne możliwości. Według niego potrzeba jeszcze czasu, by filozofia Rumuna stała się widoczna na boisku.
Dla mnie Chivu pracuje poprawnie, wyniki są niezłe, jednak nie możemy mówić o czymś spektakularnym. Inter na ten moment nie odnalazł jeszcze własnego stylu pod wodzą nowego trenera, choć potencjał jest — ocenił Dalmat.
Kiedy padło pytanie o ewentualne wzmocnienia podczas zimowego okna transferowego, Dalmat uznał, że kadra jest już całkiem niezła. Klub tego lata ściągnął kilku młodych graczy, którzy jednak potrzebują większego zaufania, a jeśli jakiekolwiek poważne ruchy transferowe mają mieć miejsce, powinny zostać zrealizowane dopiero od nowego sezonu.
Dalmat wskazał także na niedawną gorszą dyspozycję młodego Andy'ego Dioufa. Jego zdaniem, piłkarz powinien dostać więcej szans na grę na swojej nominalnej pozycji, by mógł pokazać pełnię umiejętności. Z kolei po przestrzelonym rzucie karnym przez Ange-Yoana Bonny’ego przeciwko Bologni, Dalmat wziął go w obronę i stwierdził, że pomimo dużej konkurencji, młody zawodnik musi dostawać więcej minut.
Kolejne nazwisko na tej liście to Marcus Thuram, u którego dostrzega wyraźną zadyszkę po wyczerpującym poprzednim sezonie. Dalmat wyjaśnił, że obecny kryzys wynika zarówno z fizycznego, jak i mentalnego obciążenia pozostałego z ubiegłych miesięcy.
Na koniec Francuz bez wahania wymienia najpoważniejszych konkurentów Interu w walce o mistrzostwo: AC Milan, Romę, Juventus oraz Napoli. To właśnie te zespoły, jego zdaniem, będą rozdawały karty w Serie A do końca rozgrywek.