Korona Kielce wyeliminowała Widzew z Pucharu Polski. Bąk strzelił gola w dwie minuty

Korona znów wyeliminowała Widzew z Pucharu Polski

Legia - Korona Jacek Zieliński
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Maciek
2 września 2026 22:24
3 minuty czytania

Jacek Zieliński wpuścił na boisko dwóch zmienników, a ci potrzebowali zaledwie 120 sekund, żeby zmienić losy pucharowego spotkania w Łodzi. Widzew po raz siódmy z rzędu przegrał z Koroną.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Daniel Bąk potrzebował dokładnie dwóch minut od wejścia na murawę, żeby strzelić gola decydującego o losach pucharowego meczu. Korona Kielce wygrała na stadionie Widzewa 1:0 i awansowała do drugiej rundy STS Pucharu Polski.

Mecz od pierwszych minut toczył się w nerwowej atmosferze. Już w piątej minucie Morgan Fassbender oddał groźny strzał, heroicznie zatrzymany przez Steve'a Kapuadiego. Chwilę później iskrzyło na linii Mariusz Fornalczyk – Norbert Barczak. Zawodnik Widzewa ewidentnie kopnął 21-latka, ale sędzia Patryk Gryckiewicz nie sięgnął nawet po żółty kartonik.

Widzew też stwarzał zagrożenie. Sebastian Bergier po zamieszaniu w polu karnym oddał strzał, lecz piłka zatrzymała się na słupku. To był dopiero początek jego pechowej serii. Tuż przed przerwą Stipe Biuk huknął z dystansu, trafiając w słupek bramki Korony. Bergier zdążył dostawić nogę i wpakował piłkę do siatki, ale radość szybko zgasił gwizdek sędziego sygnalizujący spalonego.

Po zmianie stron Bergier próbował z rzutu wolnego. Trafił mocno, a Rafał Mamla interweniował niepewnie, piłka wyślizgnęła mu się z rąk i przeleciała nad poprzeczką. Kielczanie mieli furę szczęścia.

W 63. minucie na boisku pojawił się Karol Świderski. Reprezentant Polski niemal od razu uderzył z rzutu wolnego na krótki słupek. Minimalnie spudłował.

A potem Jacek Zieliński dokonał potrójnej zmiany, która odmieniła spotkanie. W 71. minucie na boisku pojawili się między innymi Konrad Ciszek i Daniel Bąk. Dwie minuty później Ciszek zacentrował z lewej strony, Bąk strzałem głową wpakował piłkę do siatki. Veljko Ilić był bezradny.

Widzew rzucił się do ataku. Po rzucie rożnym Świderski zgrał głową do Bergiera, ale napastnik po raz kolejny trafił tylko w słupek. Trzy razy aluminium w jednym meczu. Dziesięć minut przed końcem jeszcze Giannis Papanikolaou groźnie uderzył głową, lecz Mamla popisał się fenomenalnym refleksem, a dobitka Kapuadiego wylądowała w bocznej siatce.

Korona utrzymała minimalne prowadzenie do końca. Kielczanie wygrali z Widzewem po raz siódmy z rzędu i po raz drugi w ciągu dwóch lat wyrzucili łódzki klub z Pucharu Polski.

Widzew Łódź - Korona Kielce 0:1 (0:0)
0:1 Daniel Bąk 73

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie