Mbappe nie chce leczyć się w Realu. Jedzie do Francji!
Rewelacja, która zaskakuje kibiców Realu Madryt – Kylian Mbappe nie ufa już klubowym lekarzom i postanowił szukać pomocy we Francji. Przewlekły ból kolana nie tylko wykluczył gwiazdora z kilku spotkań, ale rodzi poważne obawy o jego występ w najbliższych meczach Ligi Mistrzów UEFA. Klub pozwolił mu na wyjazd, wierząc, że konsultacje z francuskimi specjalistami pomogą w szybkim powrocie do zdrowia.
Kylian Mbappe od kilku miesięcy zmaga się z uporczywym bólem kolana, który – choć pojawiał się z przerwami – właśnie uniemożliwił mu dalszą grę w barwach Realu Madryt. Francuski napastnik, który jeszcze niedawno zachwycał skutecznością, wypadł ze składu na niewiadomo jak długo.
Jak donosi hiszpańska prasa, kontuzja Mbappe nie jest nowa i daje o sobie znać – mniej lub bardziej – od grudnia. To przez nią gwiazdor Realu opuścił już kilka spotkań, a jego występ w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów UEFA stoi pod ogromnym znakiem zapytania.
Zniecierpliwienie Francuza sięgnęło zenitu. Jak przekazała MARCA, Mbappe nie ukrywa rozczarowania sposobem, w jaki klubowy sztab medyczny z Madrytu zajmował się jego urazem. Zawodnik czuł, że przez blisko trzy miesiące nie potrafiono odkryć prawdziwej przyczyny przeciągającego się bólu.
W tej sytuacji napastnik postanowił działać na własną rękę – z pozwoleniem Realu wrócił do Francji, gdzie skonsultował się z gronem tamtejszych specjalistów. Celem było uzyskanie świeżego spojrzenia na problem i – być może – przyspieszenie powrotu na boisko. Sam zainteresowany był obecny w ojczyźnie w dniu, gdy jego zespół rywalizował z Benficą, co jasno pokazuje, jak poważnie podchodzi do sprawy.
W klubie i otoczeniu zawodnika narastała już frustracja. Wciąż nie jest jasne, czy źródłem bólu jest więzadło poboczne, czy może krzyżowe kolana. Dokładne ustalenie miejsca urazu ma bowiem kluczowe znaczenie dla skutecznego leczenia.
Według madryckich mediów obecny sezon stał się dla Mbappe najgorszym w karierze pod względem liczby opuszczonych dni przez kontuzje. Takiej sytuacji francuski gwiazdor jeszcze nie przeżywał, a jego niecierpliwość wydaje się w pełni zrozumiała.