Manchester United pozwany o nadużycia seksualne swojego pracownika
Manchester United został pozwany przez osobę, która twierdzi, że jako dziecko była ofiarą nadużyć seksualnych i fizycznych ze strony dawnego pracownika klubu w latach 80. Sprawa budzi duże emocje, a przedstawiciele poszkodowanego zarzucają klubowi brak realnej odpowiedzialności mimo współpracy z niezależnym śledztwem. W tle głośnego pozwu przewijają się echa wszczętego przez FA raportu Sheldon Review obejmującego dekady historii futbolu na Wyspach.
Oskarżenie wysunął mężczyzna, którego tożsamość pozostaje utajniona ze względów prawnych. Według jego prawników z kancelarii Simpson Millar LLP, „Manchester United nie ochronił powoda przed nadużyciami, gdy pozostawał pod opieką i nadzorem klubu”. Billy Watts, bo o nim mowa, pełnił wówczas rolę opiekuna obiektów, magazyniera i konserwatora na słynnym ośrodku treningowym United.
– Nasz klient musiał wykazać się ogromną odwagą, by po tylu latach opowiedzieć o swoich doświadczeniach – podkreśliła specjalistka ds. prawa dotyczącego nadużyć, Kate Hall. – Podobnie jak inni, musiał zmierzyć się z bardzo bolesnymi wspomnieniami, by dochodzić sprawiedliwości. Podejście Manchesteru United do tej sprawy jest rozczarowujące. Ofiary zasługują na więcej niż tylko współczucie – oczekują realnej odpowiedzialności i zaangażowania. [tłum. – red.]
W tle tej sprawy pojawia się tzw. Sheldon Review – zlecone przez Angielską Federację Piłkarską w 2016 roku niezależne śledztwo, które objęło historyczne przypadki molestowania dzieci w latach 1970–2025 w angielskim futbolu. Raport został opublikowany w 2021 roku, a Manchester United przekazał do niego odpowiednie materiały po prośbie od władz Premier League i Football League.
Chociaż nazwisko Wattsa oficjalnie nie pojawiło się w raporcie, wspomniano o »nieżyjącym już opiekunie«, którego dotyczyły liczne zarzuty. Z dokumentu wynika, że klub najpóźniej w 2016 roku otrzymał informacje o wykroczeniach opiekuna wobec młodych zawodników: nieodpowiednich komentarzach seksualnych, siłowym wciąganiu dzieci do biura, podążaniu za nieletnimi do sauny i niepożądanych kontaktach w szatni. Młodzi piłkarze określali go mianem „zboczeńca”, a przy konfrontacji miał mówić: „Tylko żartuję, przestań”.
Klub powiadomił FA w 2016 roku, ujawniając też, że już w latach 80. prowadzono wewnętrzne postępowanie wobec Wattsa – choć nie dotyczyło ono dokładnie tych konkretnych zarzutów. Ostatecznie został on przeniesiony z ośrodka treningowego na stadion, lecz powód tej decyzji nie został udokumentowany.
Głośno o tych wydarzeniach zrobiło się w 2019 roku. W oficjalnym oświadczeniu, które klub opublikował po ujawnieniu oskarżeń, można przeczytać: „Współpracowaliśmy w pełni z zespołem Sheldon Review, chcąc zapewnić możliwie najpełniejszy obraz sprawy. Przeprowadziliśmy wielowątkowe rozmowy z osobami, które miały styczność z byłym opiekunem w latach 70. i 80. oraz z byłym pracownikiem odpowiedzialnym za postępowanie dyscyplinarne. Wszystkie osoby udzieliły pełnej informacji, a kluczowe dane zostały włączone do materiałów przekazanych komisji.”
Dalej pojawia się stwierdzenie, że ustalenie szczegółów historycznych spraw tego typu „nigdy nie należy do najłatwiejszych”, a raport będzie zawierał wszelkie kwestie uznane przez zespół śledczy za istotne w kontekście Manchesteru United.