Były piłkarz Arsenalu dorobił się fortuny i chce kupić ten klub!
W szeregach Arsenalu robi się coraz ciekawiej – nie dość, że piłkarze zachwycają na boisku, to klub może czekać sensacyjna zmiana na szczycie. Były zawodnik Mathieu Flamini, który po zakończeniu kariery dorobił się fortuny wycenianej na około 10 miliardów funtów, typowany jest jako kandydat na przyszłego właściciela Kanonierów. Czy na Emirates Stadium rzeczywiście dojdzie do wielkiej rewolucji?
Mathieu Flamini, dawny as drużyny z północnego Londynu, wzbudza coraz większe spekulacje jako potencjalny przyszły właściciel klubu. Francuz dał się poznać nie tylko z waleczności na boisku, ale też z bezprecedensowego sukcesu w biznesie po odwieszeniu butów na kołek.
Po piłkarskiej emeryturze, Flamini wszedł w branżę biotechnologiczną. Wraz ze wspólnikiem założył GFBiochemicals i jego majątek, jak podaje Forbes (za "The Mirror"), wyceniany jest dziś na niespełna 10 miliardów funtów. Taki rozmach finansowy stawia czterdziestojednoletniego Francuza w gronie najbogatszych byłych piłkarzy, a jego portfel zawstydza nawet część obecnych właścicieli klubów Premier League. Aktualna wartość rynkowa Arsenalu to ok. 2,6 miliarda funtów, więc przynajmniej w teorii Flamini miałby potencjał, by przejąć stery na Emirates.
Sympatia byłego pomocnika do Kanonierów nigdy nie była tajemnicą. Niemniej w tej chwili nie ma żadnych sygnałów, by Stan Kroenke lub jego rodzina rozważali wycofanie się z inwestycji w londyński klub. Plotki plotkami, a kibice mogą się zastanawiać, czy taki obrót spraw byłby szansą na powrót do krajowej (i może nawet europejskiej) dominacji.