Amorim szczerze o pracy w Manchesterze United. "To chyba najlepsze, co mnie spotkało"
„To chyba najlepsze, co mnie spotkało” – tymi słowami Ruben Amorim zaskoczył, podsumowując pierwszy rok w Manchesterze United. Portugalski szkoleniowiec otwarcie przyznał, że niedawne trzy zwycięstwa z rzędu uważają na Old Trafford za ewenement, a cały jego pobyt to nie tylko pasmo sukcesów, ale i trudnych momentów.
Ruben Amorim już prawie od roku prowadzi Manchester United. Najnowszy mecz z Nottingham Forest ma być dla Portugalczyka okazją do świętowania tej rocznicy kolejnym zwycięstwem. Jak sam przyznał w rozmowie z DAZN Portugal, prowadzenie zespołu z Old Trafford okazało się większym wyzwaniem, niż wielu przypuszczało.
– Coś, co powinno być normą w naszym klubie, stało się teraz czymś wyjątkowym – to wygranie trzech kolejnych spotkań. Przez długi czas nie byliśmy w stanie tego zrobić – powiedział Amorim, nie kryjąc, jak niecodzienne dla United jest obecnie osiągnięcie serii zwycięstw.
Zdaniem trenera, zupełnie inaczej przygotowuje się drużynę po takiej serii. Amorim podkreślił, że drużyna nabrała pewności siebie, a atmosfera na treningach zmieniła się nie do poznania. Zaznaczył jednak, iż „przeszłość nauczyła, że wszystko może zmienić się bardzo szybko” i że doświadczenie zarówno sukcesów, jak i kryzysów jest dla szkoleniowca nieodłączną częścią pracy.
Trudne chwile nie ominęły Portugalczyka podczas poprzedniego sezonu. Jak sam przyznał, były okresy mocno rozczarowujące zarówno dla niego, jak i całego klubu. Amorim wskazuje, że mimo to, właśnie ta lekcja okazała się kluczowa dla jego rozwoju trenerskiego.
Jeśli spojrzę na całą swoją historię, to chyba jest to najlepsze, co mnie spotkało. Dziś łatwo to powiedzieć, bo akurat wygrywamy. Ale uważam, że jestem teraz znacznie lepszym trenerem, bo potrafię sobie radzić z sytuacjami, których wcześniej nie znałem.