Jerzy Brzęczek bez kluczowego pomocnika przed starciem z Czarnogórą
Cios dla polskiej młodzieżówki – Mateusz Kowalczyk wypada z gry przez uraz mięśnia dwugłowego. Trener Jerzy Brzęczek musi znaleźć zastępstwo na ważne spotkanie eliminacyjne z Czarnogórą, które już we wtorek. Kadra U-21 utrzymuje jednak świetny bilans, a triumf nad Armenią jeszcze bardziej rozgrzewa oczekiwania kibiców. Kto zastąpi nieobecnego pomocnika?
W piątkowy wieczór kibice zgromadzeni na stadionie w Radomiu mogli być zadowoleni z postawy biało-czerwonych. Polacy ograli reprezentację Armenii 4-1, prezentując futbol na wysokim poziomie i pieczętując siódme zwycięstwo z rzędu w eliminacjach. Prawdziwą gwiazdą był tego dnia Antoni Kozubal, który dwukrotnie pokonał ormiańskiego golkipera, a dzieła zniszczenia dopełnili Marcel Reguła oraz Daniel Mikołajewski.
Optymizmu nieco przygasiły jednak doniesienia z obozu naszej młodzieżówki. Już w 7. minucie meczu boisko z powodu urazu opuścił Mateusz Kowalczyk – filar środka pola. Jak przyznał Jerzy Brzęczek podczas pomeczowej konferencji, kontuzja okazała się poważniejsza, niż początkowo przypuszczano. Pomocnik zerwał mięsień dwugłowy uda i nie wystąpi przeciwko Czarnogórze.
Trener nie miał złudzeń: "Mateusz Kowalczyk doznał urazu mięśnia dwugłowego. Dokładnej diagnozy nie mamy, ale po krótkiej rozmowie wiem, że nie będzie do dyspozycji na Czarnogórę. Filip Kocaba został uderzony kolanem w mięsień czworogłowy," – przekazał.
Kłopoty zdrowotne nie ominęły także innego środkowego – Filipa Kocaby. Chociaż jego stan jest lżejszy, również on może nie być w pełni gotowy na wtorkowe spotkanie. W tej sytuacji selekcjoner nie wyklucza zgarnięcia posiłków z reprezentacji U-20, prowadzonej przez Miłosza Stępińskiego. „Będziemy się ewentualnie zastanawiać nad uzupełnieniem środka pomocy z kadry U-20. Kadra Miłosza Stępińskiego to nasze bezpośrednie zaplecze, bardzo dobrze nam się współpracuje” – podkreślił Brzęczek.
Najbliższy mecz młodzieżowej reprezentacji już we wtorek, 31 marca. Przeciwnik – Czarnogóra – zajmuje trzecie miejsce w grupie, gromadząc do tej pory trzy zwycięstwa, remis oraz trzy porażki. Mimo absencji Kowalczyka, zespół Brzęczka będzie walczyć o podtrzymanie znakomitej passy, a kadrowe roszady mogą otworzyć drogę dla nowych twarzy w środku pola.