Waldemar Kita odrzucił 80 mln euro za FC Nantes. Kulisy decyzji prezesa
Francusko-polski właściciel FC Nantes, Waldemar Kita, odrzucił propozycję przejęcia klubu za 80 milionów euro. Informacja wywołała burzę w środowisku piłkarskim, bo sam zainteresowany przez długi czas dementował istnienie oferty. Tymczasem, jak donosi dziennikarz Simon Reungoat, dokument potwierdzający ofertę trafił w ręce Kity już zimą 2023 roku.
Wokół Waldemara Kity, szefa FC Nantes, od miesięcy nie brakuje emocji. Niedawno pojawiła się informacja, że francusko-polski biznesmen odrzucił ofertę sprzedaży drużyny za 80 milionów euro. Cała sprawa doprowadziła do medialnej burzy, bo oficjalnie Kita stanowczo zaprzeczał, by taka propozycja miała w ogóle miejsce.
Jak informuje Collectif Nantais, po dwóch latach intensywnych starań, grupa inwestorów przedstawiła właścicielowi klubu ofertę kupna opiewającą na 80 mln euro. Według ich relacji, została ona bezwzględnie odrzucona przez obecnego prezesa.
Szybko przyszła reakcja otoczenia samego Kity, które zapewniało, że "Waldemar Kita stanowczo zaprzecza, jakoby otrzymał jakąkolwiek propozycję... a już na pewno nie opiewającą na kwotę 80 mln euro, jeśli trzeba to podkreślić". Słowa te nie ostudziły jednak plotek i spekulacji wokół przyszłości klubu.
Do sprawy wrócił dziennikarz Simon Reungoat z radia Hit West, który stwierdził w audycji "Sans Controle", że dokument z propozycją przejęcia klubu widział na własne oczy. Według niego "chociaż prezes Nantes zarzeka się, że niczego nie otrzymał, potwierdzam, że już w 2023 roku wpłynęła oferta kupna FC Nantes na kwotę 80 mln euro od brytyjskiego inwestora. Widziałem ten dokument. Oferta została odrzucona – prezes liczył na więcej", podsumował Reungoat.
Takie stanowisko rzuca nowe światło na postępowanie Kity. Francusko-polski biznesmen – według doniesień – miał być zbyt wymagający, oczekując za klub wyższej ceny, mimo że zaproponowano mu niebagatelną sumę jeszcze zimą 2023 roku.