Grzegorz Krychowiak szczerze o PSG – zaskakujące wyznanie byłego reprezentanta – StolicaSportu.pl

Grzegorz Krychowiak rozlicza czas w PSG. "Długo nie umiałem tego zrozumieć"

Grzegorz Krychowiak
fot. Jacek Prondzynski
Domyślna grafika
Eryk
28 listopada 2025 15:11
2 minuty czytania

„Byłem zły. Na początku nie rozumiałem tego” – tak Grzegorz Krychowiak podsumowuje swoją przygodę w Paris Saint-Germain. Po dwóch znakomitych sezonach w Sevilli, miał podbić francuską elitę. Jednak zamiast sukcesów czekała go ławka rezerwowych, frustracja i zderzenie z brutalną rzeczywistością wielkiego futbolu. Dziś wspomina ten czas bez goryczy, ale i bez upiększania.

Grzegorz Krychowiak w 2016 roku miał przed sobą wielką szansę – transfer do Paris Saint-Germain wydawał się naturalnym krokiem po serii kapitalnych występów w Sevilli oraz znakomitym Euro. Francuski gigant postawił na polskiego pomocnika, wykładając ok. 27,5 mln euro. Jednak życie w Paryżu nie ułożyło się po myśli Krychowiaka. Mimo znajomości z trenerem Unaiem Emerym z czasów Andaluzji, Polak był głównie rezerwowym i trudno było mu się z tym pogodzić.

– Byłem zły. Na początku nie rozumiałem tego. Później nadal byłem zły. Później już po jakimś okresie, bo to trwało, to był cały sezon, ale w pewnym momencie dochodzi do Ciebie, że nie jesteś pierwszym i ostatnim zawodnikiem, któremu nie wyszło – przyznał Krychowiak w rozmowie na kanale Foot Truck.

W składzie PSG Polak rozegrał zaledwie 19 meczów. Choć klub zdążył wtedy sięgnąć po Puchar Ligi Francuskiej i Puchar Francji, Krychowiak miał poczucie rozczarowania swoją pozycją na Parc des Princes. Sam nie owija już w bawełnę: początkowa frustracja zamieniła się w zrozumienie większego mechanizmu topowego futbolu. Niewielu udaje się wejść do światowej czołówki bez potknięć, nawet gdy mierzą naprawdę wysoko.

Wcześniej pomocnik wyróżniał się w Sevilli i reprezentacji Polski, co dało mu przepustkę do Paryża. Później, już po odejściu z PSG, przemierzał Europę i Azję, zaliczając takie kluby jak Lokomotiw Moskwa, Krasnodar, Abha Club, West Bromwich Albion czy też Anorthosis Famagusta. Jego bogata kariera nie zawsze szła w parze z boiskowymi sukcesami, lecz daje mu dziś szerszą perspektywę na własne poczynania.

Źródła: Goal.pl, Foot Truck

Wybrane dla Ciebie