Achraf Hakimi stanie przed sądem – poważne zarzuty wobec piłkarza PSG – StolicaSportu.pl

Achraf Hakimi przed sądem – poważne zarzuty dla gwiazdy PSG

Achraf Hakimi
fot. MFonzatti (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
19 czerwca 2026 11:00
2 minuty czytania

Achraf Hakimi, kluczowy gracz Paris Saint-Germain, znalazł się w ogniu poważnych oskarżeń. Lada moment może stanąć przed sądem w związku ze sprawą gwałtu, do którego miało dojść w lutym 2023 roku. Choć piłkarz stanowczo zaprzecza, a linie obrony i oskarżenia są całkowicie odmienne, teraz już wiadomo, że Hakimi nie uniknie procesu. Sąd odrzucił jego odwołanie, a na ławie świadków może nawet pojawić się Kylian Mbappe, który potwierdził kontakt z kolegą z drużyny w czasie domniemanego zdarzenia.

Achraf Hakimi już wkrótce zasiądzie na ławie oskarżonych. Po trwającym od lutego 2023 roku śledztwie prokuratura uznała, że sprawa gwałtu z udziałem gwiazdy PSG trafi na salę sądową. Odwołanie piłkarza zostało oddalone – donosi Meczyki.pl.

Według ustaleń śledczych wszystko zaczęło się, gdy zawodnik poznał kobietę przez media społecznościowe. Mimo początkowej rezerwy z jej strony, ostatecznie w lutym zeszłego roku odwiedziła Hakimiego w jego domu. Spędziła tam godzinę, podczas której miało dojść do gwałtu. Piłkarz od początku stanowczo zaprzeczał, jakoby zmusił kobietę do czegokolwiek, tłumacząc, że doszło jedynie do pocałunków i pieszczot za wzajemną zgodą. Obrońcy Marokańczyka przekonywali nawet, że cała sytuacja to próba wyłudzenia pieniędzy.

Sam Hakimi nie wahał się zabrać głosu: podkreślał, że „oskarżenie jest fałszywe” i że z pełnym spokojem czeka na rozstrzygnięcie sprawy przez wymiar sprawiedliwości oraz swoich prawników.

Jak przekazali prawnicy zawodnika, przy sprawie miały pojawić się braki spójności w wersji kobiety i niejasności dotyczące okoliczności spotkania. Jednocześnie, według obrońców, opinie psychologiczne rzekomo wskazywały na „ambiwalentny stosunek” pokrzywdzonej do zdarzeń. Mecenas Fanny Colin, reprezentująca Hakimiego, podkreślała:

- Obrona Achrafa Hakimiego ubolewa nad tym, że nie wyciągnięto konsekwencji z braku spójności i kłamstw drugiej strony, ukrywania przez nią informacji przed wymiarem sprawiedliwości, utrudniania ustalenia prawdy, a także z opinii psychologicznych wskazujących na jej ambiwalentny stosunek do wydarzeń i brak jasności co do okoliczności, które zgłosiła. Pan Achraf Hakimi z niecierpliwością oczekuje teraz procesu, aby wreszcie móc publicznie wypowiedzieć się na temat fałszywych oskarżeń, których jest przedmiotem
Fanny Colin, prawniczka Hakimiego

Zupełnie inne stanowisko prezentuje pełnomocniczka kobiety, Rachel Flore Pardo. Po ogłoszeniu decyzji o procesie wyrażała zadowolenie oraz oświadczyła, że jej klientka poczuła ulgę i ma nadzieję, iż proces będzie miał wpływ na nagłaśnianie przypadków przemocy seksualnej także w piłce nożnej.

Źródło: RMC Sport

Wybrane dla Ciebie