Widzew Łódź szykuje zimowe transfery. Plany klubu i rozmowy z Kozłowskim
Władze Widzewa Łódź po przeciętnej jesieni zapowiadają zimową ofensywę transferową i są gotowe znów sięgnąć głęboko do kieszeni. Dziennikarz Łukasz Olkowicz ujawnił w Kanale Sportowym, że łodzianie prowadzili rozmowy z Kacprem Kozłowskim, jednak oczekiwania finansowe jego obecnego klubu przerosły możliwości.
Widzew nie rezygnuje z walki o jak najlepszy wynik w trwającym sezonie Ekstraklasy. W ostatnim spotkaniu podopieczni Igora Jovicevicia ulegli na wyjeździe Zagłębiu Lubin 1:2, przez co nadal muszą oglądać się za siebie w tabeli. W Łodzi jednak nikt nie chowa głowy w piasek – wręcz przeciwnie, szykują się poważne transferowe ruchy.
Z informacji ujawnionych przez Łukasza Olkowicza w programie „Moc Futbolu” wynika, że zarząd Widzewa planuje już zimą zainwestować kolejne niemałe środki, by poprawić jakość zespołu. Klub latem wydał ponad siedem milionów euro, a wygląda na to, że to nie koniec ofensywy na rynku. Działacze mają tym razem w planach wydać solidną kwotę na pięć-sześć nowych wzmocnień podczas styczniowego okienka.
Co ciekawe, łodzianie sondowali możliwość ściągnięcia do klubu reprezentanta Polski – Kacpra Kozłowskiego. Olkowicz zdradził, że rozmowy w tej sprawie prowadził Dariusz Adamczuk, choć temat upadł z powodów finansowych – oczekiwania jego klubu sięgały około dziesięciu milionów euro. „Rzeczywiście były rozmowy Dariusza Adamczuka z Kacprem Kozłowskim. On jest jednak poza zasięgiem. Jego klub życzy sobie około 10 milionów euro” – mówił dziennikarz na Kanale Sportowym.
Widzew przygotowuje się nie tylko do wzmocnień, ale też do powrotu do ligowych zmagań. Po przerwie zimowej drużyna rozpocznie przygotowania od wyjazdowego obozu w Belek. Zgrupowanie potrwa od 8 do 23 stycznia, a podczas niego łodzianie rozegrają cztery mecze kontrolne. Do rywalizacji o ligowe punkty Widzew wróci pod koniec stycznia lub na początku lutego, mierząc się z Jagiellonią Białystok w walce o siódme zwycięstwo w obecnej kampanii.