Oskarżony zawodnik Radomiaka wraca do treningów z drużyną
Zaledwie kilka tygodni temu Ibrahima Camará trafił do aresztu pod ciężkim zarzutem gwałtu, a dziś znów trenuje z Radomiakiem Radom. Gdy klub szykuje się do wznowienia rozgrywek, wokół reprezentanta Gwinei narastają pytania o jego przyszłość i realne możliwości powrotu na boisko. Śledczy postawili zawodnikowi poważne zarzuty, a mimo to Camará po wpłaceniu wysokiego poręczenia majątkowego wraca do zajęć z pierwszym zespołem.
Ibrahima Camará opuścił areszt po trzech miesiącach i ponownie stawił się w szatni Radomiaka Radom. Powodem zatrzymania były poważne problemy prawne – gwinejski pomocnik usłyszał zarzut gwałtu, na razie nieprzyznając się do winy.
Według śledczych, do kontrowersyjnego zdarzenia miało dojść po imprezie urodzinowej zorganizowanej przez jednego z graczy Radomiaka. Kobieta, poznana przez Camarę w mediach społecznościowych pod koniec listopada, oskarżyła go o popełnienie gwałtu w jego prywatnym mieszkaniu. Sprawa nabrała rozgłosu natychmiast – klub zdecydował się na zawieszenie 27-latka w prawach członka zespołu.
Jak relacjonuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Aneta Góźdź, w orzeczeniu sądu przeważyły argumenty obrońców zawodnika. "Areszt tymczasowy został zmieniony na środki wolnościowe w postaci poręczenia majątkowego, dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju. Poręczenie musi zostać zrealizowane, żeby ten środek mógł być zastosowany" – tłumaczy, cytowana przez „WP SportoweFakty”. Camará przelał na konto sądu 150 tysięcy złotych kaucji i dzień po świętach Bożego Narodzenia opuścił areszt, jednak nie może wyjechać za granicę, a nad jego działaniami czuwa policja.
W Radomiaku wydarzenia zmieniły się błyskawicznie. Po dłuższym okresie zawieszenia, klub ogłosił, że piłkarz wraca do składu i będzie w pełni uczestniczył w treningach oraz przygotowaniach do rundy wiosennej.
To stawia pod znakiem zapytania udział Camary w obozie przygotowawczym w Portugalii, którego rozpoczęcie zaplanowano na 10 stycznia. Wylot byłby bowiem jawnym złamaniem sądowego zakazu opuszczania Polski, co mogłoby zakończyć się natychmiastowym zatrzymaniem – nawet jeszcze na lotnisku. Możliwe, że pomocnik dołączy jedynie do pierwszej części przygotowań w kraju, a scenariusz jego obecności za granicą zależy od ewentualnych ustaleń z wymiarem sprawiedliwości.
Plan przygotowań Radomiaka Radom do rundy wiosennej
- 4-8 stycznia – badania medyczne oraz testy wydolnościowe
- 5 stycznia – pierwsze treningi na boisku
- 9 stycznia – sparing ze Zniczem Pruszków (Radom)
- 10 stycznia – wylot na obóz przygotowawczy do Portugalii
- 14 stycznia – sparing z FAR Rabat (Moncarapacho)
- 19 stycznia – sparing z Farense (Moncarapacho) oraz Portimonense (Portimão)
- 20 stycznia – zakończenie zgrupowania i powrót do Polski
- 24 stycznia – sparing z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (Radom)
- 30 stycznia – inauguracja rundy wiosennej meczem z Arką Gdynia (Radom)
Wszystko wskazuje na to, że sprawa Camary wciąż będzie budzić napięcia zarówno na boisku, jak i poza nim. Radomiak natomiast musi lawirować pomiędzy decyzjami sportowymi a oczekiwaniami ze strony wymiaru sprawiedliwości.