Motor niespodziewanie pokonuje Cracovię przy Kałuży – przełamanie beniaminka – StolicaSportu.pl

Motor pokonał Cracovię

Mateusz Stolarski Motor Lublin - Legia Warszawa 3:3
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
23 listopada 2025 02:05
2 minuty czytania

Cracovia szukała przełamania, ale zamiast tego trafiła na rewelacyjnie walczący Motor Lublin. To właśnie goście wywieźli z Krakowa trzy punkty po golu Czubaka w końcówce, pogłębiając kryzys Pasów.

Cracovia liczyła, że w meczu z Motorem Lublin odczaruje swoją niepokojącą serię i wróci na zwycięski szlak w Ekstraklasie. Kibice w Krakowie nie kryli zniecierpliwienia, bo kolejne rozczarowujące wyniki – porażka z Radomiakiem, przegrana z Pogonią, remis z Zagłębiem czy odpadnięcie z Pucharu Polski po meczu z Rakowem – stopniowo odbierały drużynie rozpęd z początku sezonu.

Zespół z Lublina, chociaż wciąż walczy o utrzymanie, złapał ostatnio wiatr w żagle. Wygrana z Widzewem i remisy z Lechem oraz Wisłą Płock nakręciły atmosferę w szatni Motoru, sprawiając, że do starcia pod Wawelem przystąpił z większym spokojem.

Spotkanie przy Kałuży toczyło się w trudnych okolicznościach – śnieg przykrył boisko, a piłkarze obydwu drużyn długo nie potrafili znaleźć odpowiedniego rytmu. W pierwszej połowie dominowała walka i niecelne podania. Cracovia była ospała, nie oddając nawet jednego celnego strzału na bramkę rywali przed przerwą.

Po wznowieniu gry, Motor nie zwlekał. Już w 48. minucie to Rodrigues postanowił zaryzykować uderzenie z dystansu; piłka, po drodze odbita od jednego z zawodników i przy nieudanej interwencji golkipera Cracovii, wylądowała w siatce. Sytuacja wymusiła bardziej zdecydowane działania ze strony gospodarzy, którzy zaczęli naciskać i tworzyć groźniejsze akcje.

Cracovia opłaciła swój zryw golem wyrównującym – w 67. minucie do siatki trafił Praszelik. Wydawało się, że gospodarze mogą przekuć optyczną przewagę na kolejne bramki, ale Motor potrafił odpierać ataki i przez długie minuty utrzymał remis.

Ostatnie minuty przyniosły jednak niecodzienny zwrot. Tuż przed końcowym gwizdkiem dośrodkowanie padło łupem Czubaka, który głową pokonał Madejskiego i zapewnił gościom sensacyjne zwycięstwo. To trafienie sprawiło, że Motor wrócił do Lublina w znakomitych nastrojach, a Cracovię dopadła kolejna frustracja po meczu na własnym obiekcie.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie