Mateusz Dróżdż odchodzi z Cracovii. Poruszające pożegnanie byłego prezesa
To koniec pewnej epoki przy ulicy Kałuży. Mateusz Dróżdż po niespełna dwóch latach opuszcza stanowisko prezesa Cracovii i wydaje osobiste oświadczenie skierowane do kibiców. W swoim pożegnalnym liście podkreśla znaczenie tradycji klubu, wyzwań, jakim musiał stawić czoła, oraz wsparcia, jakiego doświadczył od środowiska Pasów. Podsumowuje okres pełen zmian i dziękuje wszystkim, którzy towarzyszyli mu w pracy.
Niespełna dwa lata temu Dróżdż pojawił się w klubie z ulicy Kałuży, przychodząc z Widzewa Łódź po własnych łódzkich doświadczeniach. Od razu trafił w centrum wydarzeń, przejmując stery w okresie pełnym wyzwań dla Cracovii.
Pod jego rządami „Pasy” wyraźnie poszły w górę, nie tylko na boisku, lecz także w kwestiach finansowych. W pierwszym pełnym sezonie krakowianie zakończyli rozgrywki na szóstym miejscu, co oznaczało poprawę aż o siedem pozycji w porównaniu z wcześniejszym rokiem. Obecnie zespół również okupuje szóstą lokatę w tabeli Ekstraklasy, tracąc zaledwie trzy punkty do liderującej Wisły Płock.
Odejście 38-letniego działacza wywołało spore zaskoczenie. Po kilku godzinach zdecydował się na dłuższą refleksję i przesłał kibicom specjalne podziękowania, w których zaznaczył, że czas spędzony w Cracovii był dla niego doświadczeniem wymagającym, ale też satysfakcjonującym. Wspomniał o licznych wyzwaniach formalnych i konieczności przeprowadzania zmian w spółce, podkreślając satysfakcję, jaką dawał mu widoczny rozwój klubu na każdej płaszczyźnie. Jak sam napisał, „profesjonalizacja Pasów była przez ten okres dwóch lat nie opinią, a faktem”.
Szczególnie mocno podziękował kibicom, współpracownikom oraz sponsorom. Przyznał, że „poznani w Cracovii ludzie tworzą szczególne środowisko” i wyraził wdzięczność za okazaną życzliwość, konstruktywną krytykę i codzienne wsparcie. Słowa uznania skierował także do piłkarzy, sztabu szkoleniowego i osób związanych z branżowymi związkami piłkarskimi. Niezwykle ciepło pisał o rodzinie, którą szczególnie doceniał za zrozumienie oraz cierpliwość w czasie wymagających miesięcy.
Zarządzając Cracovią, Dróżdż szczególnie podkreślał jej tradycję i historię. Swój list zakończył zapewnieniem, że klub na zawsze pozostanie dla niego wyjątkowym miejscem.