Marcel Reguła dał zwycięstwo Zagłębiu
W Lubinie niespodziewanie już w 4. minucie padł gol, który ostatecznie ustalił losy spotkania. Miedziowi po trafieniu Marcela Reguły odpierali ataki Radomiaka aż do ostatniego gwizdka. Ta wygrana wywindowała Zagłębie na pozycję tuż za liderem PKO BP Ekstraklasy.
Już od pierwszych minut na stadionie Zagłębia Lubin można było wyczuć, że gospodarze nie zamierzają się bawić w kalkulacje. Ledwo sędzia rozpoczął mecz, a Miedziowi dopadli Radomiaka wysokim pressingiem i błyskawicznie przejęli piłkę po niefrasobliwej stracie Romario Baro. Adam Radwański błyskotliwie posłał piłkę do Marcela Reguły, który w sytuacji sam na sam płaskim uderzeniem pokonał Filipa Majchrowicza. Czwarta minuta, bramka na 1:0 i cała taktyka drużyny z Radomia do przemyślenia od nowa.
Zawodnicy z Lubina ustawili się mocno w środku pola i ograniczyli Radomiakowi miejsce na ofensywne szarże. Tuż przed przerwą emocje podgrzała jeszcze groźna akcja Adama Radwańskiego, ale Jan Grzesik w ostatniej chwili zdołał zablokować jego uderzenie.
Po zmianie stron goście wyraźnie ruszyli do ataku. Najbliżej wyrównania był właśnie Grzesik, który w 60. minucie po dokładnej wrzutce Zie Outtary główkował obok słupka. Radomiak przez kolejne fragmenty spotkania coraz śmielej zbliżał się pod bramkę gospodarzy – najpierw jednak brakowało precyzji, potem zimnej krwi pod polem karnym Zagłębia.
Ostatecznie drużyna z Lubina dowiozła jednobramkowe prowadzenie. Komplet punktów dał im tym samym awans na pozycję wicelidera PKO BP Ekstraklasy, a Radomiak – mimo zaciekłej walki w końcówce – wciąż musi spoglądać za plecy, mając tylko minimalną przewagę nad strefą spadkową.