Mateusz Żukowski błyszczy w 2. Bundeslidze: dublet i asysta w meczu z Schalke
Mateusz Żukowski daje popis skuteczności w 2. Bundeslidze i imponuje niemieckim kibicom. W sobotnim boju z Schalke 04 polski napastnik ustrzelił dublet i dorzucił asystę, jednak kapitalny występ nie dał punktów 1.FC Magdeburg. Zespół z Gelsenkirchen wygrał 5:3, a Żukowski umocnił się w czołówce strzelców ligi. Polak jest coraz bliżej ścisłej elity snajperów na niemieckim zapleczu.
Mateusz Żukowski znów zachwyca na niemieckich boiskach. Polak poprowadził 1.FC Magdeburg do zaciętej rywalizacji przeciwko Schalke 04 Gelsenkirchen, choć ostatecznie jego drużyna musiała przełknąć gorycz porażki 3:5. Spotkanie od pierwszych minut trzymało w napięciu, a indywidualny popis Żukowskiego pozostanie na długo w pamięci kibiców.
Już na starcie gospodarze z Zagłębia Ruhry objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu drużyny Magdeburg. Chwilę później pierwszy raz błysnął Żukowski: to po jego wyważonym podaniu Alexander Nollenberger doprowadził do wyrównania. Asysta Polaka tylko podgrzała atmosferę w sektorze gości, ale Schalke 04 jeszcze przed przerwą wyszło ponownie na prowadzenie za sprawą doświadczonego Edina Dżeko.
Po zmianie stron emocje nie opadły. Gospodarze podwyższyli prowadzenie, lecz w 53. minucie znowu zrobiło się gorąco pod bramką Schalke. Mateusz Żukowski zachwycił efektownym uderzeniem z woleja, zmniejszając straty Magdeburga. Mimo tego Schalke nie spuszczało z tonu i jeszcze dwukrotnie pokonało golkipera gości.
W samej końcówce ponownie błysnął Polak, skutecznie wykorzystując rzut karny. Dublet oraz wcześniejsza asysta sprawiły, że Żukowski został wyróżniony nawet przez niemieckich kibiców, lecz na punkty w Gelsenkirchen było już za późno.
Zespół Schalke 04 po tej wygranej wskoczył na fotel lidera 2. Bundesligi. Magdeburg, mimo indywidualnego popisu Polaka, ulokował się na 16. miejscu, czyli trzecim od końca.
Na kontach obu napastników trwa ciekawa rywalizacja strzelecka. Mateusz Żukowski ma już 11 trafień w tym sezonie, co plasuje go w czołówce ligowych snajperów – wyżej znajduje się jedynie Benjamin Kallman (były gracz Cracovii), który na ten moment zdobył dwa gole więcej.