Arbeloa chciał pracować w Leverkusen. Bayer go odrzucił
Alvaro Arbeloa usiłował rozpocząć nowy rozdział trenerskiej kariery w Bundeslidze. Po odejściu z Realu Madryt, gdzie prowadził drużynę przez 28 meczów, złożył swoją kandydaturę do Bayeru Leverkusen. Niemiecki klub docenił jego styl, ale uznał, że na stanowisko trenera potrzebuje bardziej doświadczonego szkoleniowca. Ostatecznie drużynę poprowadzi inny Hiszpan – Carles Martinez.
Alvaro Arbeloa, po opuszczeniu stanowiska trenera Realu Madryt, intensywnie rozglądał się za nowym wyzwaniem. Według informacji przekazanych przez niemiecki Bild, Hiszpan próbował swoich sił w Bundeslidze i skierował ofertę do Bayeru Leverkusen.
Sezon 2025/26 rozpoczął jeszcze jako szkoleniowiec rezerw „Królewskich”. Jednak zimą objął pierwszą drużynę po odejściu Xabiego Alonso. Jego zespół rozegrał łącznie 28 spotkań – odnotowując 18 zwycięstw, 2 remisy oraz 8 porażek. Choć w tym okresie nie sięgnął po żadne trofeum, to właśnie te statystyki zdecydowały o jego pożegnaniu z madryckim klubem.
Już po rozstaniu z Realem Arbeloa starał się o angaż w Bayerze Leverkusen, gdzie od września poprzedniego roku trenerem był Kasper Hjulmand. Zespół z BayAreny pod wodzą Duńczyka uplasował się na szóstym miejscu w Bundeslidze i niedawno menedżer pożegnał się z funkcją.
Z informacji Bilda wynika, że "Bayer docenia styl pracy 43-latka, ale uważa, że brakuje mu jeszcze doświadczenia". W konsekwencji kandydatura Arbeloi została odrzucona, a Leverkusen postawił na innego Hiszpana. Nowym szkoleniowcem został Carles Martinez, mający za sobą trzyletnią przygodę z Tuluza.