Tymoteusz Puchacz świętuje historyczne mistrzostwo Azerbejdżanu z Sabah
Tymoteusz Puchacz i jego drużyna Sabah przypieczętowali pierwszy w historii klubu tytuł mistrza Azerbejdżanu po zwycięstwie nad Karavanem oraz porażce głównego rywala – Karabachu. Polak rozegrał sezon życia: 31 spotkań, dwie bramki i aż 11 asyst. Przewaga Sabah nad konkurencją sięga już trzynastu punktów na cztery kolejki przed finiszem ligi, a drużynę "Puszki" czeka jeszcze finał krajowego pucharu przeciwko Zirze.
Tymoteusz Puchacz może uznać obecny sezon za najlepszy w dotychczasowej karierze. W poniedziałek ekipa Sabah wygrała 2:0 z Karavanem, a reprezentant Polski rozegrał w tym meczu pełne dziewięćdziesiąt minut.
Tym zwycięstwem lider tabeli rzucił wyzwanie drugiemu Karabachowi, który aby zachować szanse na mistrzostwo, nie mógł już się potknąć. Rywal jednak poległ w czwartek na wyjeździe z Neftci 1:2 – to rozstrzygnięcie zapewniło Sabah pierwszy w dziejach klubu tytuł najlepszej drużyny Azerbejdżanu.
Sabah zgromadziło aż 13 punktów przewagi nad najgroźniejszym konkurentem i to na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek. To oznacza, że najbliższe spotkania – z Shamakhi, Kapazem, Neftci oraz Turanem – nie zdecydują już o losach tytułu, choć wciąż mogą poprawić i tak świetny bilans drużyny Polaka.
Puchacz stał się jednym z liderów zespołu. Zagrał w 31 meczach sezonu, do siatki trafił dwukrotnie i zaliczył 11 kluczowych asyst, co dało mu piąte miejsce w kanadyjce wewnątrz klubu. Zespół "Puszki" ma jeszcze w planach walkę o krajowy Puchar – akurat finał z Zirą przed zespołem Puchacza.