Wymiana Lewandowski–Nkunku? „Kategorycznie wykluczone” według Mundo Deportivo
Szokujące doniesienia o możliwej zimowej wymianie między FC Barceloną a AC Milanem — z udziałem Roberta Lewandowskiego i Christophera Nkunku — szybko rozgrzały kibiców. Mundo Deportivo tłumi jednak emocje, „kategorycznie wykluczając” taki scenariusz. Źródła bliskie Barcelonie przekonują, że rozmów z udziałem obu gwiazd nie prowadzono i prowadzić się nie zamierza. W tle pojawia się postać agenta Pini Zahaviego, obsługującego obu piłkarzy, ale według hiszpańskich dziennikarzy to przypadkowy zbieg okoliczności, a nie zakulisowa machlojka transferowa.
Plotki na temat Roberta Lewandowskiego nie ustają, a ostatni tydzień przyniósł zupełnie nową sensację: rzekomą wymianę z Christopherem Nkunku przygotowywaną przez AC Milan i FC Barcelonę. Włoskie media zaczęły huczeć o transferze „z klasą światową” – jak określono Polaka – mającym odbyć się już tej zimy. Fani Blaugrany i Rossonerich zerwali się z foteli, ale szybko okazało się, że balon został przebity.
Zamieszanie nakręciła nowa fala doniesień prasowych o rzekomych rozmowach z otoczenia Milanu. Miały paść nawet konkretne daty i nazwiska agentów, a rolę mediatora miał pełnić sam Pini Zahavi, reprezentujący obu zawodników. Przez moment wydawało się, że coś faktycznie może być na rzeczy.
Hiszpański zimny prysznic
W całej sprawie stanowisko zajął jednak dziennik Mundo Deportivo. Hiszpanie deklarują, że nie tylko żadnych rozmów w sprawie wymiany nie było, ale — jak wynika z informacji ze środowiska Barcelony — nie są nawet planowane. Powołując się na źródła zbliżone do katalońskiego klubu, Mundo Deportivo pisze o „kategorycznym wykluczeniu” spotkania Lewandowskiego z włoskimi działaczami w kontekście styczniowego transferu.
Jednocześnie podkreślono, że posiadanie tego samego agenta przez obu piłkarzy to zaledwie „przypadek, a nie okazja do wykorzystania” – zupełnie inaczej, niż spekulowały włoskie media. Osoby związane z Barcą stanowczo odcinają się od koncepcji wymiany Lewandowskiego za Nkunku.
Trzeba przy tym pamiętać, że Nkunku na początku przygody z Milanem nie zachwycił i trudno wyobrazić sobie, by Barcelona właśnie teraz paliła się do wielkich roszad. Dla mediolańskiego klubu kwestia transferu Polaka pozostaje celem długoterminowym, jednak bardziej w perspektywie rozgrywek 2026 niż zimy 2025/26.
Czy temat powróci w przyszłości — tego nikt dziś nie wyklucza. Na razie jednak hiszpańskie źródła zamykają temat błyskawicznie, ucierając nosa plotkarzom i transferowym optymistom.