Wiktor Nowak chcą także w Championship
Górnik Zabrze może nie zdążyć skorzystać z talentu Wiktora Nowaka. 21-latek, który po zakończonym wypożyczeniu z Wisły Płock wrócił na Śląsk, znajduje się na celowniku aż kilku zagranicznych zespołów. Jak informuje Piotr Koźmiński z Goal.pl, dwa kluby z angielskiej Championship oraz drużyny z Belgii i Włoch mocno przyglądają się młodzieżowemu reprezentantowi Polski. Nowak wzbudził szerokie zainteresowanie po swoim świetnym sezonie na I-ligowych boiskach.
Wiktor Nowak tuż po powrocie do Górnika Zabrze z wypożyczenia ponownie rozgrzewa rynek transferowy. Młody pomocnik, który ostatni sezon spędził w Wiśle Płock, przyciąga uwagę nie tylko krajowych, ale i zagranicznych skautów.
Jak ujawnił Piotr Koźmiński z Goal.pl, obok dwóch klubów zaplecza Premier League, czyli angielskiej Championship, po Nowaka zgłaszają się też zespoły z Belgii i Włoch. Od pewnego czasu o młodzieżowego reprezentanta Polski stara się także praska Slavia, która prowadzi zaawansowane negocjacje, o czym informował wcześniej portal Sport1.pl.
Nowak w sezonie 2024/25 wyróżniał się na pierwszoligowych boiskach, będąc podstawowym piłkarzem ekipy z Mazowsza. W zakończonej kampanii, pod wodzą Mariusza Misiury, wystąpił w 33 meczach, strzelając 5 goli i notując jedną asystę. Nic dziwnego, że kilku obserwatorów z zagranicy bacznie śledziło jego poczynania.
Wcześniej istniała opcja, że Nowak trafi do Rakowa Częstochowa, ale decydującą ofertę złożył właśnie Górnik Zabrze, który pozyskał go ze Znicza Pruszków. Klub ze Śląska błyskawicznie zdecydował się na wypożyczenie piłkarza do Wisły Płock, gdzie młody pomocnik miał okazję regularnie grać i rozwijać swoje umiejętności.
Obecnie niewykluczone, że zanim rozegra choć jeden mecz dla Górnika Zabrze, zostanie sprzedany do innego zespołu. Zainteresowanie zawodnikiem stale rośnie i, jak podaje Goal.pl, na stole pojawiają się oferty także spoza Polski.
Na transfer Nowaka przygląda się cała ligowa czołówka, a decyzja o ewentualnym odejściu jeszcze przed debiutem w ekstraklasowym zespole wydaje się coraz bardziej realna.