Vlahović na celowniku Besiktasu – klub oferuje rekordową pensję – StolicaSportu.pl

Vlahović może trafić do Besiktasu. Gigantyczne pieniądze

Dusan Vlahović
fot. Dariuzzdigambassi (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
22 czerwca 2026 09:26
3 minuty czytania

Dusan Vlahović znowu staje się gorącym nazwiskiem letniego okna transferowego. Serbską gwiazdą poważnie zainteresował się Besiktas, który nie tylko kusi ogromną pensją, ale także stawia na projekt budowany z myślą o walce o powrót do Ligi Mistrzów UEFA. Nowy szkoleniowiec Turków – Vincenzo Italiano – osobiście przekonuje napastnika do transferu i wykorzystuje wspólne doświadczenia z Fiorentiny. Tymczasem Juventus, choć próbuje zatrzymać swojego strzelca, nie może zignorować coraz bardziej konkretnego podejścia tureckiego klubu.

Dusan Vlahović co okienko transferowe trafia na świecznik, ale tak konkretnej ofensywy z Turcji chyba mało kto się spodziewał. Besiktas włączył piąty bieg w sprawie ściągnięcia serbskiego napastnika i według ustaleń „La Gazzetta dello Sport” wytacza naprawdę ciężkie finansowe działa.

Nowy trener klubu ze Stambułu, Vincenzo Italiano, doskonale pamięta współpracę z Vlahoviciem w Fiorentinie. Teraz osobiście uczestniczy w rozmowach transferowych, próbując przekonać gwiazdora Juventusu do zmiany klimatu. Ambitny projekt Besiktasu, który ma na celu powrót na szczyt tureckiej piłki, stoi przed nie byle jakimi wyzwaniami. Władze zamierzają wyłożyć na wzmocnienia zespołu ponad 150 milionów euro, a Serb miałby być twarzą tej rewolucji.

Oferta, jaką otrzymał Vlahović, wykracza daleko poza ligowe standardy. Klub gotów jest płacić napastnikowi 10 milionów euro rocznie, a do tego dorzucić minimum 5 milionów euro premii za podpisanie kontraktu. Tureccy działacze doskonale wiedzą, że konkurencja nie śpi, dlatego stawiają na konkret. Italiano dla Vlahovicia to nie tylko stary znajomy, ale też trener, który potrafi wyciągnąć ze swoich podopiecznych maksimum.

Sam zawodnik póki co nie dał jednoznacznej odpowiedzi. Choć sprawa wydaje się rozwojowa – obecność zaufanego trenera działa na wyobraźnię, podobnie jak liczby z oferty – ważą się kwestie sportowe. Besiktas zagra w przyszłym sezonie tylko w Lidze Europy, a Vlahović miał nadzieję jeszcze na ekipę z absolutnego europejskiego topu.

Według doniesień gazety, „w kolejce pojawiały się już tak uznane marki jak Atletico Madryt, FC Barcelona czy Bayern Monachium, ale żadna z nich nie była gotowa przebić warunków, jakie oferują Turcy”.
La Gazzetta dello Sport

Nic dziwnego, że Juventus z niepokojem patrzy na rozwój wydarzeń. Działa w trybie pełnego wyczekiwania, bo choć także rozeznaje temat nowego kontraktu, trudno konkurować z tak dużymi sumami i perspektywą natychmiastowej roli gwiazdy numer jeden. Sytuacja zrobiła się naprawdę gorąca, a wokół napastnika narasta coraz większa presja wyboru. Do tej pory fani „Starej Damy” mogli mieć wrażenie, że Vlahović nie raz testował cierpliwość Turynu, ale taka oferta być może postawi sprawę na ostrzu noża.

Źródło: La Gazzetta dello Sport

Wybrane dla Ciebie