Sabah wykupi Tymoteusza Puchacza
Po zdobyciu w barwach Sabah pierwszego w historii klubu mistrzostwa Azerbejdżanu, Tymoteusz Puchacz otwarcie podkręca spekulacje transferowe. 27-letni obrońca nie ukrywa, że świetnie czuje się w Baku i nie zamierza wracać do Holstein Kiel. „Moja przyszłość jest tutaj” – podkreślił w rozmowie z lokalnymi mediami. Przedstawiciele Sabah negocjują już warunki wykupu Polaka, a dla klubu walczącego o Ligę Mistrzów jego pozostanie może mieć kluczowe znaczenie.
Tymoteusz Puchacz nie tylko zdobył z Sabah mistrzostwo Azerbejdżanu, ale też zyskał uznanie jako jeden z kluczowych zawodników. Przyszłość reprezentanta Polski coraz mocniej zbliża się do decyzji o transferze definitywnym do ekipy z Baku.
Latem poprzedniego roku szukający regularnych występów Tymoteusz Puchacz postanowił opuścić Holstein Kiel, zostawiając zaplecze niemieckiej Bundesligi na rzecz egzotycznego kierunku. Przez chwilę GKS Katowice był realną opcją, ale ostatecznie to Azerbaijan okazał się strzałem w dziesiątkę. Transfer do Sabah przyniósł nie tylko nową energię, ale i powrót do najwyższej formy.
Wyczyn Puchacza trudno przecenić – na cztery kolejki przed końcem sezonu Sabah zapewnił sobie pierwsze w historii klubu mistrzostwo, przerywając dominację Karabachu. 27-latek miał ogromny udział w tym sukcesie, notując aż jedenaście asyst w 27 ligowych spotkaniach – statystyka robi wrażenie. To właśnie jego postawa pozwoliła drużynie z Baku realnie myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów.
Polak przebywa w Azerbejdżanie jedynie na zasadzie wypożyczenia z Holstein Kiel, więc teoretycznie po sezonie powinien zameldować się ponownie w Niemczech. Jak jednak poinformował w marcu Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, Sabah już od dłuższego czasu negocjuje wykup Puchacza za około 600 tysięcy euro. Po zdobyciu tytułu stawka wzrosła—dla klubu z Baku jego pozostanie stało się priorytetem.
Azerowie próbują jeszcze zbić cenę, ale wszystko wskazuje na to, że nawet jeśli to się nie uda, sfinalizują transfer za wcześniej ustaloną kwotę. Pozyskanie defensora z Polski ma być wzmocnieniem na miarę walki o wymarzony awans do elitarnej Ligi Mistrzów.
Nie bez znaczenia są nastroje samego zawodnika. W rozmowie z azerską telewizją CBC Sport Puchacz mówił otwarcie, że dobrze czuje się w swoimi obecnym otoczeniu:
Nie martwię się o swoją przyszłość. Moja przyszłość jest tutaj. Czuję się tu bardzo dobrze. W poprzednim klubie tak nie było. Źle mnie traktowano. Natomiast w Sabah od pierwszego dnia wszyscy odnoszą się do mnie jak do członka rodziny. Przeżywam tu najlepsze lata zarówno swojej kariery, jak i życia osobistego. Zobaczymy, co się wydarzy. Cieszę się, że tu jestem