Real Madryt namierzył wielki talent z AZ Alkmaar. 60 mln euro na stole
Real Madryt coraz mocniej rozgląda się za kolejnymi wzmocnieniami przed nowym sezonem. Jak wynika z doniesień „The Athletic”, Królewscy mają oko na młodego, ale już bardzo cenionego Keesa Smita z AZ Alkmaar. Holenderski klub nie zamierza go tanio oddać – pada kwota aż 60 mln euro, a do gry włącza się strategia długofalowej przebudowy zespołu prowadzonego przez Jose Mourinho.
Real Madryt nie zamierza zwalniać tempa na rynku transferowym. Po sprowadzeniu Marca Cucurelli z Chelsea za 55 mln euro i przedłużeniu kontraktu z Antonio Rüdigerem aż do czerwca 2027 roku, oczy działaczy z Santiago Bernabéu kierują się teraz w stronę Niderlandów.
Według informacji „The Athletic”, na celowniku hiszpańskiego giganta znalazł się Kees Smit z AZ Alkmaar. Skauci Królewskich wciąż bacznie obserwują niespełna 21-letniego pomocnika, który już teraz uchodzi za jeden z największych talentów swojego pokolenia w holenderskiej piłce. Władze Realu coraz odważniej stawiają na młodych, szukając nie tylko gwiazd, ale też graczy mających zostać filarami drużyny na lata.
Smit, o którym coraz głośniej także w Hiszpanii, regularnie imponuje spokojem w środku pola, techniką oraz umiejętnością kontrolowania meczu na swojej połowie. Budzi zainteresowanie swoją elastycznością na różnych pozycjach drugiej linii.
AZ Alkmaar nie spuszcza z tonu i ustaliło cenę wywoławczą za młodziaka – to aż 60 mln euro. Mimo braku oficjalnej oferty z Madrytu, nie brakuje głosów, że negocjacje mogą przybrać na sile w ciągu najbliższych tygodni. W klubie panuje poczucie, że inwestycja tego rozmiaru to nie tylko zakład o przyszłość, lecz szansa na natychmiastowe podniesienie jakości środka pola – szczególnie że Jose Mourinho szuka dokładnie tej charakterystyki wśród potencjalnych wzmocnień.
Real ma nie tylko rozmach finansowy, ale i determinację, by wyłuskać młodego Holendra, zanim rzucą się na niego inni giganci europejskiej piłki.
Poza Smitem, listę życzeń miał zapełnić także Ibrahima Konate, Denzel Dumfries oraz Bernardo Silva – pokazuje to, jak szeroko rozkłada sieć Real Madryt. Działacze mają już gotowe ruchy, by nie dać się ubiec konkurencji i latem ogłosić kolejne głośne transfery.