Real Madryt bierze pod lupę czterech obrońców. Kwota szokuje działaczy
Real Madryt znalazł się pod presją po słabym sezonie bez trofeów. Klub skupia się teraz na pilnym wzmocnieniu defensywy, ale nazwiska na radarze Królewskich przyprawiają księgowych o ból głowy. Ceny wywoławcze dla potencjalnych gwiazd są przecież ogromne – żaden z ich obecnych klubów nie zamierza negocjować.
Real Madryt podleczonej dumy w tym sezonie raczej już nie uratuje – Królewscy zostali z niczym, dokładnie jak przewidywano po kilku nieudanych ruchach po zmianie trenera. Na Estadio Santiago Bernabeu wiedzą, że czas zabrać się za poważne łatanie defensywy. Tyle że lista życzeń budzi raczej zawrót głowy niż entuzjazm działaczy odpowiedzialnych za finanse zespołu.
Miguel Serrano zdradził, że Real Madryt przygląda się uważnie czterem stoperom z absolutnego topu. Na celowniku są Alessandro Bastoni z Interu, Murillo z Nottingham Forrest, Cristian Romero z Tottenhamu oraz Micky van de Ven, także reprezentujący barwy Kogutów. Problem w tym, że wszyscy czterej to gracze ścisłej czołówki w swoich zespołach, a kluby nie zamierzają oddawać ich za bezcen.
Jak wynika z informacji podanych przez Serrano, wycena Bastoniego sięga aż 70 milionów euro. Murillo i Romero zostali oszacowani na minimum 50 milionów, zaś Tottenham nie spodziewa się puszczać van de Vena poniżej 65 milionów euro. Można zapomnieć o jakichkolwiek zniżkach czy promocjach.
Serrano nie owija w bawełnę – ceny ustalone przez dotychczasowe kluby skutecznie odstraszają nawet takiego giganta jak Real. Klub z Madrytu ma jasno określony limit wydatków i raczej nie zamierza sięgać po kartę kredytową, by spełniać te wygórowane żądania.