Afimico Pululu nie trafi do Widzewa Łódź – napastnik zdradził plany – StolicaSportu.pl

Pululu przyznaje, że priorytetem jest gra poza Polską

Afimico Pululu Kamil Piątkowski
Domyślna grafika
Maciek
17 czerwca 2026 22:32
2 minuty czytania

Afimico Pululu w końcu przerwał spekulacje wokół swojej przyszłości. Napastnik, który przez ostatnie miesiące był łączony z Widzewem Łódź, postawił sprawę jasno: nie zamierza wracać do PKO BP Ekstraklasy. Kongijski snajper wprost wskazał, że szuka nowych piłkarskich wyzwań poza Polską, choć nie wyklucza, że za kilka lat jeszcze o nim w kraju usłyszymy.

Afimico Pululu jeszcze niedawno pojawiał się na giełdzie nazwisk mogących zasilić szeregi Widzewa Łódź. Napastnik, któremu z końcem czerwca wygasa umowa z Jagiellonią Białystok, z miejsca przyciągnął uwagę kilku klubów. Ofert mu nie brakowało – mówiło się o zainteresowaniu ze strony Pafos, Cercle Brugge czy ambitnej Wieczystej Kraków. W grze o snajpera byli także Górnik Zabrze i właśnie Widzew.

Jednak jak się szybko okazało, łodzianie muszą odłożyć marzenia o transferze Kongijczyka do szuflady. Sam piłkarz uciął spekulacje i w rozmowie z serwisem Goal.pl podkreślił, że jego przyszłość nie jest związana z Ekstraklasą. – Ha! Dobre pytanie. Nie, nie sądzę. W tym momencie nastawiam się na kontynuowanie kariery poza Polską – przyznał Pululu, dając jasno do zrozumienia, że zamierza ruszyć na zagraniczny rynek.

Nic nie jest niemożliwe, ale w tym momencie patrzę poza Polskę. To mój priorytet. Ale może za kilka lat wrócę do Ekstraklasy?
Afimico Pululu w rozmowie z Goal.pl

Napastnik przez cały czas spędzony w Białymstoku cały czas był ważnym punktem drużyny. Od 2023 roku dla Jagiellonii rozegrał aż 134 mecze, wpisał się na listę strzelców 56 razy i dorzucił 17 asyst. Takie liczby nie umknęły uwadze skautów zagranicznych, więc nie dziwi fakt, że Pululu spogląda raczej za granicę niż na kolejne polskie wyzwanie.

Źródło: goal.pl

Wybrane dla Ciebie