Perez szykuje 300 mln euro na transfery
Florentino Perez nie zamierza próżnować na rynku transferowym – hiszpańskie media donoszą, że Real Madryt odłożył aż 300 mln euro na dwóch nowych graczy. Na celowniku znalazł się Julian Alvarez, o którym w ostatnich dniach mówi się coraz głośniej, oraz Enzo Fernandez, którego do zespołu miałby ściągnąć nowy trener, Jose Mourinho. Pomimo wcześniejszych domówień z innymi zawodnikami, to właśnie te nazwiska mają być kluczowe w letnim okienku Królewskich.
W Madrycie wrze jak w ulu. Po oczekiwanych, a w zasadzie bez większego zaskoczenia, wyborach prezydenckich Florentino Perez wciąż trzyma stery w Realu Madryt. Klub nie spoczywa jednak na laurach – przed Królewskimi gorące lato pełne transferowych przetasowań. Jak informują hiszpańskie media, Perez przeznaczył kwotę, która robi wrażenie nawet w świecie europejskich gigantów – aż 300 mln euro ma wzmocnić madrycki zespół poprzez dwie hitowe transakcje.
Schemat zmian zaczął się już krystalizować. Pierwszym ruchem mają być kontrakty z Ibrahimą Konatem oraz Denzelem Dumfriesem. Defensor przyjdzie do Madrytu na zasadzie wolnego transferu, natomiast prawy obrońca ma kosztować zaledwie 20 mln euro, czyli tyle, ile wynosi klauzula w umowie Holendra. Te transfery jednak to dopiero początek ofensywy.
Właściwa gra dopiero się rozkręca. Z najnowszych doniesień Fichajes wynika, że Perez celuje wyżej – i to znacznie wyżej. Kluczowe nazwisko, które pojawia się na celowniku klubu to Julian Alvarez. Świeżo upieczony mistrz świata z 2022 roku, o którego stara się również FC Barcelona, miał być wręcz obiecanym transferem w kampanii wyborczej szefa Realu. Jeśli rzeczywiście Argentyńczyk zawita na Santiago Bernabeu, może to być transfer, którym Królewscy po raz kolejny pokażą, że sięgają po ścisłą światową elitę.
Na tym jednak nie koniec – w grze pozostaje również Enzo Fernandez z Chelsea. Według doniesień, to właśnie na prośbę Jose Mourinho, który już niedługo zostanie oficjalnie ogłoszony nowym trenerem Realu, działacze mają złożyć konkretną ofertę za argentyńskiego pomocnika. 25-latek entuzjastycznie odnosi się do perspektywy gry w Hiszpanii – ta plotka transferowa, choć niepotwierdzona, nie jest zupełnie bezpodstawna. W każdym razie Madryt przygotowuje się na transferowe szaleństwo, a mieszkańcy stolicy mogą spać spokojnie – zanosi się na to, że zestawienie wyjściowej jedenastki zmieni się diametralnie.
To właśnie Argentyńczyk ma być tym zawodnikiem, którego transfer obiecał podczas kampanii wyborczej
Jak by tego było mało, nazwiska Alvareza i Fernandeza podkręcają atmosferę, bo w erze wszechobecnych plotek, Real nie pozwala na obojętność nawet neutralnym kibicom. Pewne jest tylko jedno – Madryt szykuje się na transferowe lato, które może przetasować hierarchię w całej Europie.