Marek Papszun komentuje transfer Jeana-Pierre'a Nsame do Pogoni Szczecin – StolicaSportu.pl

Papszun o Nsame: Moja rekomendacja jest pozytywna

Marek Papszun
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
22 czerwca 2026 16:00
2 minuty czytania

Niemal na ostatniej prostej negocjacji kontraktowych Jean-Pierre Nsame może zostawić Legię Warszawa i przenieść się do Pogoni Szczecin. Kameruńczyk, który długo liczył na szybkie porozumienie z „Wojskowymi”, znalazł się w niepewnej sytuacji – sytuacji, którą już wykorzystać chce Pogoń. Poproszony o komentarz Marek Papszun zareagował bez ogródek, jasno deklarując, że widziałby Nsame w Legii, ale nie wszystko zależy już od niego.

Wokół Jeana-Pierre'a Nsame narosło ostatnio sporo napięcia. Legia Warszawa rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu bez Kameruńczyka, którego dotychczasowa umowa wkrótce wygasa. To właśnie ten impas w rozmowach kontraktowych przykuł uwagę Pogoni Szczecin – szczeciński klub chce wykorzystać zamieszanie, by sprowadzić do siebie napastnika.

Nsame, chcąc przyspieszyć negocjacje, poszedł na rękę działaczom z Łazienkowskiej, zgadzając się nawet na znaczną redukcję pensji. Mimo to, konkretna decyzja ze strony Legii nie nadeszła, a czas uciekał z dnia na dzień.

Jak zdradzają różne źródła, temat przenosin do Pogoni jest coraz bardziej realny. „JP Nsame romansuje z Pogonią Szczecin, piłkarz może pojawić się na testach medycznych w Szczecinie” – ujawnił Dawid Zieliński. Te informacje nie są już pojedynczym wybrykiem – kilka serwisów potwierdziło, że Pogoń rzeczywiście intensywnie pracuje nad transferem.

W tej całej historii ważny głos zabrał też szkoleniowiec Legii, Marek Papszun. Zapytany o przyszłość swojego napastnika, nie owijał w bawełnę: „Jeśli chodzi o przyszłość Nsame, trudno mi dziś powiedzieć, jak potoczy się sytuacja. Moja rekomendacja jest jak najbardziej pozytywna i chciałbym, żeby ten zawodnik nadal grał w Legii Warszawa” – przyznał szkoleniowiec, którego słowa cytuje Legia.net.

Papszun postawił jednak sprawę jasno, tłumacząc brak Nsame na treningach. Zdradził, że nie chciał wystawiać piłkarza na niepotrzebne ryzyko tuż przed końcem kontraktu, co – patrząc na jego sytuację – jest zrozumiałe. „Nie chciałem ryzykować kilka dni przed końcem kontraktu. Gdyby Legia ostatecznie nie podpisała z nim nowej umowy i coś by się wydarzyło, byłoby to nie w porządku wobec zawodnika. Oczywiście formalnie mógł dziś trenować z zespołem, ale uznałem, że byłoby to zbyt duże ryzyko dla niego”, wyjaśniał Papszun.

Źródło: Legia.net

Wybrane dla Ciebie