Matty Cash zaskakuje. Za cztery lata zamierza grać w Legii Warszawa
Takiej deklaracji nikt się nie spodziewał. Matty Cash, określany jednym z liderów reprezentacji Polski, zdradził, że chciałby zagrać w Legii Warszawa. W szczerej rozmowie z WP Sportowe Fakty prawy obrońca Aston Villi wprost przyznał, że za cztery lata widzi siebie przy Łazienkowskiej.
Tego nikt się chyba nie spodziewał — Matty Cash, obecny filar defensywy Aston Villi i podstawowy zawodnik reprezentacji Polski, zaszokował kibiców jasną deklaracją dotyczącą swojej przyszłości. Piłkarz właśnie parafował nową umowę z klubem z Birmingham, która obowiązuje do 2029 roku. Wyklucza to jakikolwiek transfer w najbliższych okienkach, mimo że latem nie brakowało plotek o jego przenosinach, zarówno w Anglii, jak i do innych europejskich lig.
W rozmowie z WP Sportowe Fakty przyznał: "Miałem kilka propozycji latem. Kilka nazw przewinęło się w mediach: z Premier League i spoza Anglii. Od początku myślałem jednak o tym, by zostać w Aston Villi. Podoba mi się tu, rozwijam się. Rok temu graliśmy w Lidze Mistrzów, dalej rywalizujemy w europejskich pucharach. Za chwilę dobiję do dwustu występów dla klubu, zostało mi jeszcze pięć. Mam tu cele do osiągnięcia. A za cztery lata idę do Legii Warszawa".
Cash nie kryje fascynacji atmosferą, jaką potrafią stworzyć kibice Legii Warszawa. Wspomina swój występ na stadionie przy Łazienkowskiej, który — jak sam mówi — zrobił na nim ogromne wrażenie. Chociaż wypowiedź miała lekko żartobliwy ton, kibice stołecznych mogą zacierać ręce, bo podobnych deklaracji od reprezentantów Polski dawno nie słyszeli. Mimo wszystko, na tak spektakularny transfer trzeba jeszcze poczekać.
Aktualnie 27-letni prawy obrońca nie myśli o zmianie barw klubowych. Podkreśla, że ceni sobie współpracę z Unaiem Emerym, szkoleniowcem Aston Villi.