Mason Greenwood uzgodnił warunki z Romą – transfer coraz bliżej – StolicaSportu.pl

Mason Greenwood dogadany z Romą. Transfer coraz bliżej

Mason Greenwood
fot. Paté kroute (Wikimedia)
Domyślna grafika
Eryk
9 czerwca 2026 13:01
2 minuty czytania

Osiem bramek w kilku spotkaniach? To żaden wyczyn przy liczbach Masona Greenwooda. Anglik po dwóch latach we Francji podjął decyzję o odejściu z Olympique Marsylia, a „Corriere dello Sport” potwierdza: Greenwood został już dogadany z AS Romą i teraz ruch należy do klubów. Transfer skrzydłowego zaczyna nabierać tempa, zwłaszcza że Włosi szykują konkretną ofertę.

Mason Greenwood znalazł wymarzoną okazję do zmiany otoczenia — jak donosi "Corriere dello Sport", Anglik uzgodnił warunki indywidualnego kontraktu z AS Romą. Teraz kluczem będą negocjacje między klubami, bo do pełnego dogadania transferu brakuje jeszcze ustalenia kwoty odstępnego.

Nowy kontrakt Greenwooda z zespołem ze stolicy Włoch miałby mu gwarantować cztery miliony euro podstawowej pensji rocznie, a także dodatkowe premie zależne od wyników zespołu. Transfer wydaje się bardzo realny, bo Olympique Marsylia nie ma dużego pola manewru — francuski klub może być zmuszony do sprzedaży 24-letniego skrzydłowego z powodu finansowych kłopotów.

W ostatnich tygodniach nazwisko Greenwooda przewijało się również w kontekście przenosin do Fenerbahce, ale po zmianach w tureckim klubie temat szybko upadł. Teraz to Roma prowadzi zdecydowanie w wyścigu o Anglika, choć jeszcze nie doszło do pełnej zgody między klubami. Włosi mają przygotowaną ofertę opiewającą na 40 mln euro, tymczasem Marsylia oczekuje nawet 55 mln euro za swojego asa.

Dla Romy wcześniejsze porozumienie z piłkarzem to spory atut – może znacząco usprawnić i przyspieszyć drugą fazę rozmów. A argumentów po stronie londyńskiego wychowanka nie brakuje – w ostatnim sezonie Greenwood pokazał, że potrafi być prawdziwą gwiazdą. Zanotował aż 26 goli i 11 asyst w 45 meczach, wbijając się na stałe do czołówki strzelców Ligue 1. Nic dziwnego, że Roma celuje właśnie w niego, zwłaszcza że w przyszłym sezonie zagra w Lidze Mistrzów UEFA.

Źródła: Goal.pl, Corriere dello Sport

Wybrane dla Ciebie