Legia z kolejnym hitem transferowym?

Legia Warszawa nie zwalnia tempa i zamierza sięgnąć po jeden z najgorętszych polskich talentów. Klub stanął do wyścigu o Kacpra Urbańskiego, którego transfer miałby być rekordowy dla stołecznych. Na horyzoncie pojawiła się jednak silna konkurencja – zarówno FC Kopenhaga, jak i Mallorca chcą pozyskać pomocnika, co sprawia, że decyzja Urbańskiego staje się jedną z najgorętszych zagadek końcówki letniego okna transferowego. Wyjaśnienie zapadnie jeszcze przed nadchodzącym Deadline Day.
Kacper Urbański wyrasta na główny cel transferowy Legii Warszawa w końcówce letniego okna. Stołeczny klub, wsparty znacznym zastrzykiem gotówki po awansie do fazy ligowej Ligi Konferencji oraz sprzedaży Jana Ziółkowskiego do AS Roma za 6,6 miliona euro, planuje przeznaczyć część środków na głośny ruch transferowy. Dostępne środki mają sięgnąć rekordowych 13,2 miliona euro w kasie klubu, co daje Legii komfort w negocjacjach.
Jak wynika z doniesień, propozycja Legii dla polskiego odkrycia EURO 2024 opiewa na bardzo konkurencyjne warunki finansowe. Mimo tego, warszawski klub napotkał mocną rywalizację – do gry o podpis Urbańskiego wkroczyła FC Kopenhaga, znana ze skutecznego rozwoju młodych piłkarzy i regularnych występów w Lidze Mistrzów. Alternatywą pozostają też drużyny z La Liga, przede wszystkim Mallorca oraz Elche, kuszące obietnicą gry w jednej z najsilniejszych lig świata.
Czytaj także
Transferowa układanka nabiera dynamiki, bo jak donoszą duńskie źródła, Kopenhaga bardzo aktywnie zabiega o utalentowanego pomocnika. Z punktu widzenia Urbańskiego gra na klubowym poziomie może okazać się kluczowa w kontekście powrotu do reprezentacji Polski – Legia z pewnością gwarantuje mu minuty i status gwiazdy. Dla stołecznych ściągnięcie takiego piłkarza to inwestycja w potencjalnie wysoki zysk przy ewentualnej przyszłej sprzedaży.
Walka toczy się nie tylko na poziomie finansowym. Bologna ma zaakceptować ofertę opiewającą na 2-3 miliony euro, co jest kwotą w zasięgu kilku zainteresowanych. Legia idzie za ciosem, stawiając na mocne polskie nazwiska w tym oknie transferowym: Arkadiusza Recę, Damiana Szymańskiego, a lada dzień Kamila Piątkowskiego. Do tej grupy młody Urbański byłby dopełnieniem – najbardziej perspektywicznym ruchem letnich zakupów, choć konkurencja nie odpuszcza.
Zostaje kilka kluczowych dni do Deadline Day, w trakcie których Urbański musi podjąć decyzję. Każda z opcji otwiera nieco inne perspektywy: status lidera w Ekstraklasie, rozwój na wymagającym rynku hiszpańskim czy regularna gra w europejskich pucharach w drużynie z Danii. Ruch Legii pokazuje jednak determinację – stołeczny klub zamierza podnieść swoją jakość, inwestując śmiało w krajowe talenty.