Korona Kielce twardo w sprawie Tamara Svetlina. Chce 3 mln euro!
Słoweński pomocnik Tamar Svetlin po świetnym sezonie w Koronie Kielce skusił Lecha Poznań do złożenia oferty. Jednak dyrektor sportowy kieleckiego klubu, Paweł Golański, nie pozostawia wątpliwości: warunki transakcji nie są satysfakcjonujące, a Słoweniec na razie nigdzie się nie wybiera. — Propozycja Lecha nie pozwala nam udzielić zielonego światła na transfer — podkreślił Golański. Tymczasem sam piłkarz, choć świadomy szansy, nie zamierza wymuszać odejścia.
Tamar Svetlin w minionym sezonie wyróżnił się jako jedna z najważniejszych postaci Korony Kielce. Nic dziwnego, że sygnał o zainteresowaniu ze strony Lecha Poznań zaczyna elektryzować kibiców nad Wisłą. Jednak, jak informuje portal wKielcach.info, klub z Kielc twardo stoi na swoim stanowisku w sprawie swojego pomocnika.
Słoweniec trafił do ekstraklasy ledwie przed rokiem, a już po krótkim czasie zapracował na reputację solidnego wyrobnika środka pola. Zainteresowanie ze strony Lecha, który sam może wkrótce stracić Antoniego Kozubala, jest więc logiczne. Problem w tym, że rozmowy transferowe utknęły — oferta poznaniaków niespecjalnie przypadła do gustu działaczom Korony.
Dyrektor sportowy kielczan Paweł Golański nie owija w bawełnę: „Ta propozycja nie jest na tyle satysfakcjonująca, żebyśmy mu na dzisiaj dali zielone światło”. Przyznaje, że Svetlin zaliczył bardzo dobry sezon, a wyjazd do Poznania to dla niego szansa na grę w europejskich pucharach. Jednak obecne warunki nie przekonują klubu do oddania swojego lidera drugiej linii.
Golański zdradza także, że sam zawodnik podchodzi do sprawy z dojrzałością. „Nie ma złej krwi. Myślę, że z Tamarem będziemy walczyć o ambitne cele. To fajny chłopak z dobrym charakterem i kieruje się zdrowym rozsądkiem” — podkreśla były reprezentant Polski.
Według ustaleń Damiana Wysockiego, Korona oczekuje za swojego piłkarza kwoty rzędu 3 milionów euro, podczas gdy Lech proponuje zaledwie nieco ponad 1 milion euro. Na razie zatem szykuje się pat — poznaniacy będą musieli mocno podbić stawkę, jeśli rzeczywiście widzą Słoweńca w składzie na kolejny sezon.