Kochalski marzy o Premier League
– Marzę o transferze do klubu Premier League, więc chwile w Liverpoolu były wyjątkowe – wyznał Mateusz Kochalski po sezonie pełnym wrażeń w barwach Karabachu FK. Polski bramkarz, niedawno uznany za najlepszego golkipera Ekstraklasy, opowiedział o swoich planach i otwartej drodze na zachód, dzięki klauzuli transferowej obowiązującej już od lipca.
Mateusz Kochalski w barwach Karabachu FK od razu zwrócił uwagę świetną postawą między słupkami. Nic dziwnego, że marzenia 25-letniego golkipera wykraczają poza ligę azerską. Jak zdradził w rozmowie z portalem Sport.pl, celem jest przeprowadzka do angielskiej Premier League.
Kochalski zakończył sezon 2023/24 jako najlepszy bramkarz Ekstraklasy i wybrał stosunkowo nietypowy kierunek, decydując się na transfer do Karabachu z Azerbejdżanu. Decyzja, która dla wielu była zaskoczeniem, szybko zaczęła przynosić efekty – Polak zdobył mistrzostwo kraju, a także zadebiutował w Lidze Mistrzów UEFA. W tych rozgrywkach Karabach dotarł do fazy play-off, gdzie lepsze okazało się Newcastle United.
W fazie ligowej tego elitarnego pucharu Kochalski miał niecodzienną okazję stanąć naprzeciw Liverpoolowi na legendarnym Anfield. Golkiper nie ukrywał, że tamten wyjazd dostarczył mu szczególnych emocji. W rozmowie z portalem Sport.pl przyznał: „Marzę o transferze do klubu Premier League, więc chwile w Liverpoolu były wyjątkowe. Nie zmienia tego fakt, że gdy dziś słyszę »You'll never walk alone«, myślę o tych sześciu golach” – przypomniał, wspominając bolesną, acz symboliczną porażkę.
Lipcowa klauzula, która zacznie obowiązywać od 1 lipca i pozostanie aktywna przez miesiąc, otwiera przed Kochalskim zupełnie nowe perspektywy. Pozwoli mu na transfer do zespołu z Anglii, Francji, Włoch, Hiszpanii, Niemiec, Holandii, Portugalii, Belgii, Szkocji lub nawet zza oceanu – z Major League Soccer, za stosunkowo niewielką sumę 2,5 miliona euro.
W barwach Karabachu Kochalski zdążył rozegrać już 59 spotkań, zachowując aż 21 czystych kont, czym dodatkowo podbija swoją wartość na rynku. Polak nie ukrywa, że występy wśród elity to dla niego ogromna motywacja. Pozostaje więc czekać, czy już latem dojdzie do transferu, o którym sam zainteresowany mówi jak o spełnieniu sportowych marzeń.