Juventus bliski wykupu Bogi – decydujące tygodnie dla skrzydłowego – StolicaSportu.pl

Juventus przyspiesza transfer Jeremiego Bogi po udanych występach skrzydłowego

Jeremie Boga
fot. Juventus.com
Domyślna grafika
Maciek
23 kwietnia 2026 09:59
2 minuty czytania

Jeremie Boga rozgrywa kapitalne miesiące w Juventusie i już przyciągnął uwagę większych klubów. Działacze z Turynu nie zamierzają tracić czasu – zapadła decyzja o aktywacji klauzuli wykupu skrzydłowego, zanim konkurencja wejdzie do gry. Wygląda na to, że przyszłość Bogi w Juve to już tylko formalność.

Jeremie Boga przebojem wszedł do Juventusu, z miejsca stając się jednym z bardziej wyrazistych graczy drużyny. W ostatnich miesiącach jego forma ewidentnie poszła w górę, czym szybko zwrócił uwagę nie tylko kibiców ze stolicy Piemontu. W tej sytuacji włodarze ekipy z Turynu postanowili nie zwlekać z decyzją o przyszłości skrzydłowego.

O sprawie informują zarówno TuttoJuve.com, jak i znany ekspert transferowy Fabrizio Romano. Zdaniem dziennikarza "Juventus przygotowuje się do aktywowania prawa wykupu Bogi w najbliższych tygodniach". Klub chce zadziałać zanim inne wielkie firmy na poważnie ruszą do ofensywy, mogąc skomplikować całą operację.

Wyraźnie widać, że na taki ruch mocno wpłynęły nie tylko statystyki piłkarza – od stycznia zagrał już w 12 spotkaniach, strzelił cztery gole i dołożył jedną asystę, łącznie na boisku spędził 530 minut – ale też atmosfera budowana wokół niego w szatni. Romano zaznaczył, że "Juventus na niego postawił, obdarzył go zaufaniem, a Luciano Spalletti wykonał ważną pracę". To ponoć sprawia, że skrzydłowy czuje się naprawdę częścią projektu i nie myśli o zmianie otoczenia.

Umowa wypożyczenia Jeremiego Bogi z OGC Nice obowiązuje aż do 30 czerwca 2026 roku, do tego nie wiązała się z żadną opłatą początkową. Kluczowy jest zapis: kwota transferu ustalona została na 4,8 miliona euro, rozbita na dwa lata spłat. Juventus ma więc wszelkie karty w ręku, by domknąć temat jeszcze przed startem kolejnego okna transferowego.

Źródła: TuttoJuve.com, Fabrizio Romano

Wybrane dla Ciebie