Julian Alvarez na celowniku Arsenalu. Barcelona i Real poza grą – StolicaSportu.pl

Julian Alvarez trafi do Arsenalu?!

Julian Alvarez
fot. Carlos Figueroa Rojas (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
10 czerwca 2026 17:06
2 minuty czytania

Julian Alvarez na celowniku największych europejskich klubów, ale to nie FC Barcelona ani Real Madryt prowadzi w wyścigu po tego utalentowanego napastnika. Według najnowszych doniesień, Arsenal z Londynu wyrasta na zdecydowanego faworyta do pozyskania Argentyńczyka. Atlético Madryt nie zamierza jednak oddać swojego asa za bezcen i oczekuje za niego ogromnych pieniędzy.

I kto by się tego spodziewał! Julian Alvarez, napastnik wyróżniający się w barwach Atletico Madryt i reprezentacji Argentyny, nagle staje się głównym bohaterem transferowych plotek. Przez dłuższy czas to FC Barcelona była uznawana za lidera wyścigu o podpis Argentyńczyka. Tymczasem sytuacja zmieniła się diametralnie – jak donosi "AS", dziś to Arsenal jest najbliżej sprowadzenia Alvareza.

Kulisy tego transferowego zamieszania są rzeczywiście ciekawe. Barca nie jest w stanie sprostać finansowym żądaniom Atletico. Tak samo Real Madryt – chociaż "Królewscy" mieli próbować przekonać "Los Colchoneros", ich oferta została niemal wyśmiana w Hiszpanii. W tym zamieszaniu Arsenal podchodzi do całej sytuacji na chłodno. Mają środki, by spełnić warunki postawione przez hiszpański klub, którego twarda postawa nie pozostawia złudzeń – za Alvareza trzeba zapłacić konkretną fortunę.

Co jednak najbardziej podkręca atmosferę, to statystyki samego piłkarza. W poprzednim sezonie Julian Alvarez rozegrał 49 spotkań w Atletico Madryt, zdobył aż 20 bramek i zapisał na koncie 9 asyst. Taki dorobek robi wrażenie i tłumaczy, dlaczego Anglicy są gotowi wywindować cenę napastnika.

Jak donosi "AS", kibice Arsenalu mogą wkrótce liczyć na transferowy ruch ze strony swojego klubu. Zarówno Barcelona, jak i Real – przynajmniej na tym etapie – zostają z boku. Wszystko wskazuje, że decydujący głos będą mieć przedstawiciele "Kanonierów", o ile tylko nie przelękną się warunków finansowych narzucanych przez Atletico.

Źródło: AS

Wybrane dla Ciebie