Gabriel Isik na celowniku klubu z Korei. Termalica może stracić filar obrony
Gabriel Isik znalazł się na celowniku jednego z zespołów koreańskiej ekstraklasy – to zaskakujący kierunek, który może oznaczać odejście jednego z najpewniejszych obrońców Bruk-Betu Termaliki. 26-latek nie narzeka na brak minut ani zainteresowania, nawet jeśli drużyna ze Słonicą wciąż walczy o ligowy byt. Oprócz ofert z Azji otrzymuje również zapytania z Turcji, co dla zawodnika z niemieckim i tureckim paszportem wydaje się zupełnie naturalne.
Bruk-Bet Termalica utknęła na ostatnim miejscu w tabeli Ekstraklasy, ale wokół jednej z jej największych gwiazd gęstnieje transferowa atmosfera. Jak ustalił portal Goal.pl, obrońca Gabriel Isik znalazł się na radarze zespołu z koreańskiej ekstraklasy, co może zwiastować naprawdę nieoczekiwane rozstanie.
Mimo że podopieczni Marcina Brosza balansują na krawędzi spadku, ostatnia wygrana nad Piastem Gliwice (3:2) na moment poprawiła nastroje kibiców i samych zawodników z Niecieczy. Przed nimi jeszcze mecz o ogromną stawkę: wyjazdowa rywalizacja z Widzewem Łódź, który również nie może złapać właściwego rytmu. 25 punktów na koncie Termaliki oznacza, że w przypadku korzystnego rezultatu drużyna wciąż pozostaje w grze o ligowy byt.
W Niecieczy panuje świadomość, że ewentualny spadek może oznaczać przebudowę kadry. Już teraz kilku graczy wzbudza zainteresowanie, ale to właśnie Isik jest najjaśniejszym punktem defensywy. Koreańscy obserwatorzy mieli mnóstwo okazji do podpatrzenia środkowego obrońcy – w trwających rozgrywkach ten 26-letni Niemiec z tureckim paszportem spędził na boisku najwięcej minut ze wszystkich zawodników Bruk-Betu.
Na tym nie koniec tematu, bo na stole leżą również zapytania z Turcji. To naturalny kierunek, patrząc na pochodzenie piłkarza i jego podwójne obywatelstwo. Isik w sezonie Ekstraklasy 2023/24 wystąpił już w 24 spotkaniach, dokładając do dorobku jednego gola oraz asystę. Kontrakt środkowego obrońcy wygasa wraz z końcem bieżących rozgrywek, co tylko podsyca plotki o możliwym odejściu.
Wydaje się więc, że niezależnie od tego, czy Termalica zdoła wywalczyć utrzymanie, Isik nie będzie narzekał na brak propozycji. Dla azjatyckiego klubu zatrudnienie tak solidnego defensora, ogrzanego temperaturą polskiej walki o przetrwanie, może być ruchem zaskakującym i niepozbawionym logiki. Z kolei dla samego zawodnika – otwarciem nowego rozdziału w karierze, i to na kompletnie innym kontynencie.