Endrick wraca do Realu Madryt. „Królewscy” mają jasny plan wobec młodej gwiazdy
Decyzja zapadła – nastoletni Endrick oficjalnie dowiedział się, że jego dni na wypożyczeniu są policzone. Po udanym półroczu w Olympique Lyon utalentowany Brazylijczyk wraca do Realu Madryt z wyraźnym sygnałem od klubu: nie będzie już kolejnych wypożyczeń ani sprzedaży. Takie informacje przekazały hiszpańskie media, a sam piłkarz jest zdeterminowany, by wywalczyć sobie miejsce u boku największych gwiazd ofensywy „Królewskich”.
Decyzje o przyszłości młodych piłkarzy Realu Madryt zawsze budzą poruszenie wśród kibiców. Tym razem dotyczy to Endricka, który ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w Olympique Lyon. Choć wcześniej trudno było mu wywalczyć sobie miejsce w kadrze prowadzonej przez Xabiego Alonso, teraz sytuacja wygląda inaczej – szkoleniowiec już pożegnał się z klubem, a zarząd „Królewskich” obrał jasny kierunek.
Jak podał „AS”, po zakończeniu obecnego sezonu 19-letni Brazylijczyk bezpośrednio wróci do Madrytu. Klub już miał mu przekazać, że nie zamierza go ani sprzedawać, ani wysyłać na kolejne wypożyczenia. To szczera deklaracja zaufania. Endrick nie ukrywa zadowolenia z takiego obrotu spraw – ma poczucie, że po doświadczeniach z Ligue 1 jest mocniejszy i wreszcie gotowy do walki o swoje miejsce w drużynie ze stolicy Hiszpanii.
Półroczny pobyt na francuskich boiskach dał mu argumenty nie do przecenienia. Endrick w 18 meczach dla Lyonu trafił do siatki siedem razy i dorzucił tyle samo asyst, pokazując, że z każdym miesiącem nabiera pewności siebie. Zmiana pozycji – częste występy na prawej stronie ataku – tylko wzmocniły jego wszechstronność, co może być kluczowe w układance trenera Realu na nowy sezon.
Brazylijczyk nie kryje, że jego ambicją jest sukces w barwach Realu. Dobra forma w Lyonie może zaprocentować również powołaniem na nadchodzące mistrzostwa świata. Po mundialu Endrick dołączy do drużyny, mając ambitną konkurencję – nie tylko ze strony Rodrygo, który wraca po kontuzji kolana, ale też Brahima Diaza i młodziutkiego Franco Mastantuono. Nowa ofensywa z Kylianem Mbappe i Viniciusem Juniorem może nabrać zupełnie nowego kształtu właśnie dzięki jego uniwersalności.