Były trener Widzewa selekcjonerem reprezentacji Ukrainy?
Igor Jovicević niedawno żegnał się z ławką trenerską Widzewa Łódź, ale już jest gorącym kandydatem do prowadzenia reprezentacji Ukrainy. Dziennikarz Dmytro Szpirko przekazał, że Chorwat jest brany pod uwagę jako nowy selekcjoner. Jeśli dojdzie do zatrudnienia, Jovicević może szybko wrócić do Polski – wszystko przez potencjalny, czerwcowy mecz Ukraina–Polska.
Igor Jovicević, którego krótki pobyt przy al. Piłsudskiego w Łodzi zapamiętano głównie przez pryzmat nerwowej walki o utrzymanie, nie przestaje wzbudzać emocji w świecie piłkarskim. Mimo rozczarowujących wyników w Widzewie Łódź, Chorwat może już wkrótce zawędrować na ławkę reprezentacji Ukrainy – donosi Dmytro Szpirko na kanale „VZBIRNA”.
W minionych tygodniach atmosfera wokół Jovicevicia była gęsta – klub zdecydował się rozstać z trenerem po 12 ligowych meczach, w których jego ekipa wygrała zaledwie trzykrotnie. Szybko okazało się jednak, że 52-latek ma wciąż mocną markę za naszą wschodnią granicą, dzięki wcześniejszej pracy w ukraińskich ekipach, w tym w Szachtarze Donieck. Właśnie ta znajomość tamtejszego środowiska decyduje, że jest on wymieniany jako kluczowy kandydat do objęcia sterów reprezentacji.
Obecnie Jovicević pozostaje na garnuszku Widzewa, co kibiców i kierownictwo z Łodzi stawia na wyczekiwaniu, czy Chorwat szybko znajdzie nowe wyzwanie. – Zarabia, mimo zakończonej współpracy – wypominają fani. Dla Widzewa to byłby podwójny zysk: koniec wypłat i okazja do zobaczenia byłego szkoleniowca znowu na boiskach Ekstraklasy, jeśli tylko Ukraina ustali sparing z Polską.
Co istotne, coraz głośniej sugeruje się, że latem to właśnie nasi wschodni sąsiedzi, a nie Kosowo, mogą zostać drugim rywalem podczas czerwcowego zgrupowania reprezentacji Polski. Tak więc, jeśli transfer Jovicevicia do kadry dojdzie do skutku, mecz z jego udziałem na polskiej ziemi byłby bardzo możliwy. Dotąd oficjalnie potwierdzono jedynie towarzyską potyczkę z Nigerią.