Bramkarz Lecha zagra na Węgrzech
Jeszcze niedawno świętował mistrzostwo Polski z Lechem Poznań, a już dziś jego transfer został potwierdzony – Plamen Andreew definitywnie opuszcza zarówno stolicę Wielkopolski, jak i Feyenoord Rotterdam. Nowym klubem bułgarskiego bramkarza został Debreceni VSC, siedmiokrotny mistrz Węgier.
Lech sprowadził Andreewa na rundę wiosenną, by wskoczyć poziom wyżej na pozycji bramkarza i podkręcić rywalizację między słupkami, zwłaszcza wobec Bartosza Mrozka. Efekt? Presja zadziałała, choć sam Andreew zagrał ledwie jedno spotkanie – 18 kwietnia przeciwko Pogoni Szczecin. Mimo niezłego występu, trenerzy pozostali konsekwentni w swoich wyborach, a hierarchia bramkarzy w Poznaniu nie została odwrócona.
Ostatecznie Andreew świętował z drużyną tytuł, jednak Lech nie zdecydował się na wykupienie zawodnika i temat jego dalszej gry przy Bułgarskiej upadł właściwie bez echa.
Po zakończeniu krótkiej przygody w Ekstraklasie pojawiło się pytanie, co dalej z młodym Bułgarem. Wiadomo było, że powrót do Feyenoordu Rotterdam, gdzie i tak nie miał szans na poważną rywalizację o skład, nie wchodzi w grę. Zamiast tego, Andreew właśnie oficjalnie podpisał kontrakt z Debreceni VSC, siedmiokrotnym mistrzem Węgier, który minione rozgrywki zakończył na czwartym miejscu.
Szczegóły transferu nie zostały ujawnione, jednak wiadomo, że przenosiny na Węgry mają charakter definitywny. Tym samym, Andreew kończy dwuletni epizod w Feyenoordzie, gdzie po transferze z Lewskiego Sofia odnotował debiut w seniorskim składzie, ale nie zdołał wywalczyć dla siebie stałego miejsca.