Arsenal może pobić rekord transferowy Club Brugge sięgając po Christosa Tzolisa – StolicaSportu.pl

Arsenal poluje na gwiazdę Club Brugge. Transfer może paść rekord

Christos Tzolis
fot. clubbrugge.be
Domyślna grafika
Maciek
13 czerwca 2026 11:10
2 minuty czytania

Arsenal nie zwalnia tempa w poszukiwaniu nowych twarzy do swojej ofensywy. Na celowniku londyńczyków znalazł się prawdziwy wymiatacz z Club Brugge, którego liczby z ostatniego sezonu robią oszałamiające wrażenie. Mowa o Christosie Tzolisie – Greku, który miał udział przy aż 51 golach. Sytuację komplikuje fakt, że o skrzydłowego walczą też inne europejskie potęgi, a kwota transferu może pobić dotychczasowy rekord belgijskiego klubu.

Arsenal stawia na ofensywną jakość i przygląda się Christosowi Tzolisowi z Club Brugge, któremu przypisuje się oszałamiające liczby z zeszłego sezonu: 22 gole oraz 29 asyst we wszystkich rozgrywkach.

Według Davida Ornsteina z „The Athletic”, londyński klub prowadzi rozpoznanie warunków potencjalnego transferu greckiego skrzydłowego. W grę wchodzi kwota rzędu 40 milionów euro, co dla Brugii oznaczałoby nowy rekord sprzedażowy. Dotychczas najdrożej pożegnali Charlesa De Ketelaere’a – 37,5 mln euro za przenosiny do AC Milan.

Niezwykła skuteczność Tzolisa, okraszona tak wysoką liczbą asyst, sprawiła, że znalazł się na radarze także innych czołowych klubów Europy – wymienia się Juventus oraz Manchester United. „Kanonierzy” muszą więc liczyć się z poważną konkurencją. Zainteresowanie wykazuje również Aston Villa, choć w ich przypadku chodzi przede wszystkim o innego zawodnika – Morgana Rogersa, który także przyciągnął uwagę Arsenalu.

Negocjacje nie okażą się łatwe – kluczowym utrudnieniem pozostaje długi kontrakt Tzolisa, obowiązujący aż do końca czerwca 2029 roku. Grek już raz spróbował swoich sił na angielskich boiskach, reprezentując Norwich City – zaliczył tam 14 występów w Premier League, więc o realiach tych rozgrywek ma już pewne pojęcie.

Arsenal wcześniej sondował również Kenana Yildiza jako opcję na lewe skrzydło. Juventus jednak bez wahania zablokował jakiekolwiek rozmowy o swoim zawodniku.

Źródło: The Athletic

Wybrane dla Ciebie