Adin Molnar na celowniku klubów z Polski. Utalentowany skrzydłowy błyszczy na Węgrzech
Dziewięć goli i cztery asysty w jednym sezonie to bilans, który rzadko przechodzi bez echa. Adin Molnar, 21-letni skrzydłowy MTK Budapest, wystrzelił w tym sezonie formą i stał się gorącym nazwiskiem na rynku transferowym. Kluby z Polski, ale też ekipy z Holandii i Czech mają go na swoim radarze. Sprawdziliśmy, czym zasłużył na takie zainteresowanie i dlaczego jego przyszłość może wkrótce nabrać tempa.
Adin Molnar to nazwisko, które coraz częściej pojawia się w zestawieniach potencjalnych hitów transferowych nad Wisłą. Od kiedy w lipcu 2022 roku trafił do MTK Budapest z Hódmezővásárhelyi FC, nie przestaje zadziwiać tempem rozwoju. Początkowo miał zbierać doświadczenie w rezerwach, jednak szybko został przesunięty do pierwszego zespołu, gdzie niemal natychmiast stał się jednym z liderów stołecznej drużyny.
W ostatnich miesiącach Molnár umacnia swoją pozycję nie tylko jako kluczowy zawodnik MTK, ale też jako jedno z odkryć węgierskiej ekstraklasy. W obecnym sezonie wystąpił w 30 spotkaniach ligowych, zdobył dziewięć bramek i dołożył cztery asysty – jak na ofensywnego gracza, zwłaszcza występującego na prawym skrzydle, to wynik napawający optymizmem.
Takie liczby musiały odbić się echem poza Węgrami. Jak podaje portal Nemzetisport.hu, postawa 21-latka została zauważona przez zagraniczne zespoły, w tym polskie kluby. Choć dokładnych nazw nie zdradzono, można być pewnym, że na liście znaleźli się przedstawiciele PKO BP Ekstraklasy.
W grze o zawodnika pozostają też uznane ekipy – sc Heerenveen z Holandii oraz Sparta Praga z Czech. To dowód, że Molnár trafił do notesów nie tylko krajowych, ale i europejskich skautów. Przyszłość skrzydłowego najprawdopodobniej rozstrzygnie się latem.
Sam transfer nie będzie jednak prosty. Umowa piłkarza z MTK Budapest obowiązuje aż do 30 czerwca 2029 roku. Zdaniem portalu Nemzetisport.hu, klub może oczekiwać za niego kwoty przekraczającej milion euro.